Przejdź do głównej zawartości

Posty

191. Czego nauczyłam się o sobie, gdy zostałam mamą?

Dopiero, gdy coś zmienia się w naszym życiu, zaczynamy dostrzegać wiele własnych cech, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Ja na przykład nie wiedziałam jak wiele umiejętności posiadam, dopóki nie zostałam mamą.  Oto kilka przykładów zdolności, które odkryłam przez ostatni rok.


1. Potrafię czytać i śpiewać jednocześnie.
Dotychczas jedynie słuchałam muzyki przy czytaniu. Teraz jednak wiem, że "Ogórek, ogórek, ogórek..." świetnie współgra z Niallem Fergusonem.
2. Do gotowania obiadu wystarczy jedna ręka.
I nieważne, czy muszę zetrzeć ser na tarce, czy usmażyć mięso. Nie wiedziałam też, że potrafię przerzucać naleśniki na patelni bez użycia łopatki. Taki ze mnie geniusz kulinarny.
3. Prysznic wcale nie musi zajmować mi 15 minut.
Równie dobrze, łącznie z wytarciem i ubraniem się, może zająć trzy.
4. Jestem w stanie przełkąć całą kanpakę na raz.
A zimna kawa do tego wcale nie musi być taka zła. Ważne, że w ogóle jest.
5. Jednak potrafię zasnąć już o 19.00.
Albo 18.00. A najlepiej…
Najnowsze posty

190. Się chwalę

Pamiętacie: Poszła baba do urzędu a tam druga baba?
Tamtaraam


Można? Można.

189. Jak zrobić ciastka cynamonowe? Histeryczne miotanie po kuchni.

Witajcie! Pamiętacie, jak próbowałam zrobić pączki? Mam nadzieję, że nie. Osobiście próbowałam wymazać to wydarzenie z pamięci. Ostatnio jednak naszła mnie ochota na zrobienie ciasteczek cynamonowych. I powiem wam, że nawet mi się udało (innymi słowy: były jadalne).  Jak tego dokonałam?
1. Uwierz w siebie. Skoro MI udało się upiec te ciastka, uda się każdemu.
2. Znajdź przepis i zbierz składniki.
Ja korzystałam z tego przepisu: PRZEPISY TRADYCYJNE
Jakie zatem powinny być składniki? 70 gcukru160 gmasła160 gmąki pszennej1 sztjajek13 gcynamonu

Nie potrafię odmierzać kuchennych proporcji, więc użyłam buteleczki mojej kruszynki. Bułka z masłem? Jeśli potrafisz czytać - tak. Ja odmierzyłam 260g mąki. Dlaczego? Któż to wie. Ach, no i masło... Tak, także ten... Wiecie, margaryna wcale nie jest taka zła. Zresztą komu chciałoby się biegać do sklepu dwa razy?
3. Przygotowanie.

Utrzyj masło z cukrem. Jeśli jesteś mną, utrzyj margarynę z cukrem. Następnie dodaj resztę składników. Nie wiem jak dokładnie pow…

188. Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi

Błogość życia za czyjeś pieniądze kiedyś musi się skończyć. W sumie to i dobrze - ten, kto pracuje, doskonale wie jak dobrze jest dysponować własnymi funduszami. Jednak nie ma nic za darmo i na pieniądze trzeba sobie zapracować. Ostatnio Patrycja napisała notkę pod tytułemPani bizneswomen - czyli o tym, gdzie pracowałam (i to od najmłodszych lat!).  W odpowiedzi na zadane na jej końcu pytanie tworzę właśnie ten wpis, zapraszam!
Truskawek niestety nie zbierałam
Z tego co pamiętam, to moje starsze rodzeństwo zbierało truskawki, biegało z gazetkami, etc. Ja nie byłam tak zapalona do pracy a szkoda. Gdy oni zarabiali pierwsze pieniądze ja siedziałam na podwórku, pisałam opowiadania i udawałam, że kiedyś zostanę pisarką.
Panią chyba pojeb***, że ja będę tyle czekać! #1
Pierwsze odpowiedzialne zajęcie jakim mnie obdarzono od razu wiązało się z pracą przy biureczku. Moja mama była rejestratorką medyczną - jedną na całą okulistykę w jej przychodni. Potrzebowała pomocy z archiwum i obsługą pacjentó…

187. Poszła baba do urzędu a tam druga baba

Tak się akurat złożyło, że nawet urlop macierzyński kiedyś się kończy. Co prawda pracy szukam na własną rękę, ale dopomóc sobie nigdy nie zaszkodzi. Przynajmniej myślałam tak jeszcze półtorej miesiąca temu. Zadowolona ze swoje rezolutności pojechałam zarejestrować się do Urzędu Pracy.
Obecność obowiązkowa pod groźbą kary śmierci
Wiem, że stawiennictwo na termin jest absolutnie obowiązkowe. Jednak w dniu stawiennictwa, ku swojemu zadowoleniu, miałam dwie rozmowy kwalifikacyjne. Zadzwoniłam zatem do Urzędu, poinformowałam o tym i zadowolona udałam się na rozmowy o pracę.
Kolejnego dnia zadzwoniłam do owego Urzędu zapytać kiedy w takim razie powinnam się stawić? A tu nagle RYK, KRZYK i pisk opon. Baba drze się na mnie, że to nieważne, że miałam rozmowy o pracę, bo przyjście do UP jest ważniejsze.
Zapytałam Pani grzecznie, czy nie o to chodzi w poszukiwaniu pracy aby jej szukać...? Cóż.
Regulamin bardzo nieszczegółowy
Musiałam dzwonić trzy razy żeby baba wreszcie powiedziała mi co powinnam zrob…

186. Filmy po milionkroć.

Dzień dobry, cześć i czołem!
Pewnie Was to nie obchodzi kompletnie, ale muszę podzielić się z Wami pewną nowiną. Otóż Ja, tak... Ja, po latach niemal siedmiu ponownie posiadam w swym domostwie TELEWIZJĘ. Nie będę nikomu obić reklamy, więc nie powiem z jakiej sieci. No i jak już naoglądałam się reklam i stwierdziłam, że nadal w TV leci to samo gówno, co dawniej oczom mym ukazała się reklama filmu wspaniałego, genialnego, uwielbianego przeze mnie od lat szczenięcych. I choć już oglądałam go 4545654661164 razy i tak wytrwam przerwy reklamowe żeby obejrzeć go w całości. Tak też wydarzenie to stało się inspiracją do owego wpisu.
Oto filmy, które mogłabym oglądać codziennie (kolejność losowa)
Zacznę od wyżej wspomnianej produkcji, żeby osobom, które chcą wiedzieć czym się tak podniecam, a które nie chcą czytać całego wpisu, było wygodniej.

Młodzi Gniewni to film stary prawie tak, jak ja. Na świecie miał swoją premierę w 1995 roku a w Polsce w 1996. Szczerze mówiąc nie pamiętam kiedy widziałam…

185. Cofam się w czasie pozostając w miejscu.

Pewnie myśleliście, że umarłam. Cóż, niedoczekanie tych osób, które mnie nie lubią. Jeszcze czego! Po prostu strasznie się rozleniwiłam jeśli chodzi o pisanie. Za mną kolejna przeprowadzka [dziesiąta w moim życiu]. Mam nadzieję, że tym razem zagrzeję miejsce na dłużej! Ale do rzeczy.
Zastanawialiście się kiedyś jak by to było znowu wrócić do czegoś, co wydawało wam się wspaniałe, gdy byliście młodsi? Ostatnio zafundowałam sobie takie małe podróże w czasie. Obawiałam się trochę, że zniszczę przez to miłe wspomnienia, ale wcale tak nie jest.
Czytam książki, którymi fascynowałam się, gdy byłam dużo młodsza - tak, mowa tutaj o ponownym przerobieniu całej sagi o Harrym Potterze. Okazuje się, że świat magii potrafił zawładnąć moją wyobraźnią nie tylko, gdy miałam kilkanaście lat. Z wielkim żalem dotarłam już do ostatniej części. Gdy ją skończę pewnie będę musiała zaleczyć rany jakąś nową powieścią fantasy. Może Percy Jackson? Wiele słyszałam o tej książce.

Równie bardzo, co kiedyś, podoba mi…