3 marca 2017

189. Jak zrobić ciastka cynamonowe? Histeryczne miotanie po kuchni.

Witajcie! Pamiętacie, jak próbowałam zrobić pączki? Mam nadzieję, że nie. Osobiście próbowałam wymazać to wydarzenie z pamięci. Ostatnio jednak naszła mnie ochota na zrobienie ciasteczek cynamonowych. I powiem wam, że nawet mi się udało (innymi słowy: były jadalne). 
Jak tego dokonałam?

1. Uwierz w siebie. Skoro MI udało się upiec te ciastka, uda się każdemu.

2. Znajdź przepis i zbierz składniki.

Ja korzystałam z tego przepisu: PRZEPISY TRADYCYJNE

Jakie zatem powinny być składniki?
  • 70 g cukru
  • 160 g masła
  • 160 g mąki pszennej
  • 1 szt jajek
  • 13 g cynamonu


Nie potrafię odmierzać kuchennych proporcji, więc użyłam buteleczki mojej kruszynki. Bułka z masłem? Jeśli potrafisz czytać - tak. Ja odmierzyłam 260g mąki. Dlaczego? Któż to wie. Ach, no i masło... Tak, także ten... Wiecie, margaryna wcale nie jest taka zła. Zresztą komu chciałoby się biegać do sklepu dwa razy?

3. Przygotowanie.


Utrzyj masło z cukrem. Jeśli jesteś mną, utrzyj margarynę z cukrem. Następnie dodaj resztę składników. Nie wiem jak dokładnie powinno wyglądać ciasto po takim zabiegu. Moje wyglądało jak kupa.



Włóż kupę do lodówki na jakieś pół godzinki. W międzyczasie zabierz dziecku swojego buta.



Wyjmij schłodzone ciasto i rozwałkuj wałkiem. Jeśli nie masz wałka posłuż się fantazją. Mój domowy wałek to butelka po soku z gumijagód oczyszczona z etykiet.



Z rozwałkowanego ciasta wytnij ciasteczka foremkami. Foremek też nie mam. Taki ze mnie mistrz kuchni. Ciasta możesz wyciąć zatem szklanką.

Nagrzej piekarnik do 170 stopni. Albo 200, jeśli nie ogarniasz tak, jak ja. Potem włóż tam wycięte małe kupo-ciastka i czekaj 15 minut.



Zapewne można jakoś sprawdzić czy ciastka są gotowe. Ja nie potrafię, więc po prostu piekłam je tyle, ile kazano w przepisie.

Wyszło pysznie.
Smacznego!


Znajdź mnie:



24 lutego 2017

188. Kobieta pracująca żadnej pracy się nie boi

Błogość życia za czyjeś pieniądze kiedyś musi się skończyć. W sumie to i dobrze - ten, kto pracuje, doskonale wie jak dobrze jest dysponować własnymi funduszami. Jednak nie ma nic za darmo i na pieniądze trzeba sobie zapracować. Ostatnio Patrycja napisała notkę pod tytułem Pani bizneswomen - czyli o tym, gdzie pracowałam (i to od najmłodszych lat!)
W odpowiedzi na zadane na jej końcu pytanie tworzę właśnie ten wpis, zapraszam!

Źródło


Truskawek niestety nie zbierałam

Z tego co pamiętam, to moje starsze rodzeństwo zbierało truskawki, biegało z gazetkami, etc. Ja nie byłam tak zapalona do pracy a szkoda. Gdy oni zarabiali pierwsze pieniądze ja siedziałam na podwórku, pisałam opowiadania i udawałam, że kiedyś zostanę pisarką.

Panią chyba pojeb***, że ja będę tyle czekać! #1

Pierwsze odpowiedzialne zajęcie jakim mnie obdarzono od razu wiązało się z pracą przy biureczku. Moja mama była rejestratorką medyczną - jedną na całą okulistykę w jej przychodni. Potrzebowała pomocy z archiwum i obsługą pacjentów a ja ochoczo się do niej zgłaszałam. Dostawałam za to grosze i fanty, przecież nie ograbiłabym własnej mamy. Patrząc na to z perspektywy czasu doliczyłam się, że spędziłam tam łącznie ponad rok na archiwizowaniu dokumentów i innych pracach biurowych.

A także na dowiadywaniu się, że jestem nienormalna, że to moja wina, że NFZ jest do dupy, że nie mogę iść do toalety, bo pani sobie życzy bym podeszła do niej TERAZ, itp.


Jakbym przypadkiem...

Zdarza mi się wykorzystać grafikę znalezioną w Internetach. Po prostu mój antytalent potrzebuje wsparcia. Jeśli uznasz, że przypadkiem ukradłam coś właśnie Tobie-daj znać, dogadamy się !