Posty

Przedpremierowe oceny i krytyka nieznajomości

Obraz
Zapewne wiecie, że uważam, iż „50 Twarzy Greya” to absolutne gówno (chociaż przy „365 Dni…”… hmm…). Wspomnę jednak także o innym fakcie związanym z tą książką: PRZECZYTAŁAM JĄ. Tak, mówię zupełnie poważnie – całą pierwszą część i połowę drugiej (dalej nie mogłam, gdyby Dante znał tę powieść, umieściłby ją w najgłębszych czeluściach piekieł). Co więcej, widziałam również film (Anastejżja… KRISZCZEN), który notabene oglądałam z mamą. I chociaż cały ten przydługi wstęp zapewne wydaje się nie mieć sensów, to jednak do czegoś dążę – krytykuję tę książkę niemal z każdej możliwej strony (niemal!), ale nie robię tego bezpodstawnie. Moje przemyślenia wiążą się z zapoznaniem się z nią.

Już samym tytułem wpisu informuję, o co mi chodzi – oczywiście rzecz odnosi się do krytyki nieznajomości. Generalnie nie jestem fanką "Zmierzchu", ale jak toczę bekę z Belli to opieram się na jej „przygodach” (jakże frapujące wpatrywanie się w okna i ściany przez połowę jednej z części sagi), które poz…

Brawurowa obrona aureoli.

Okazuje się, że polska policja jednak jest w stanie dokonać niezwykle brawurowej akcji. Otóż potrafią w iście Holmesowski* sposób podejść przebrzydłego zbrodniarza, jakim jest pewna pani, w pewnym wieku, która odważyła się okalać Bozię aureolą z tęczy.
Zbrodnia to taka, że, jak wiadomo z ikon i obrazów, Bozi ulubione kolory to biały i niebieski, może trochę czerwony. I szlus. Ale nie o tym mowa.
Skądinąd wiadomo mi, że pewnych wypadkach policji zdarzało się rozkładać ręce. Ot, nie aresztują pana, który soczyście spuścił wpierdziel żonie. Nie, gdy ona zgłosi pobicie - mają kilka dni, wezwą go na komendę, wyjaśnią. Ba, nawet spróbują pogodzić! Sytuację załagodzić, przekonać pana do terapii dotyczącej agresji etc. Ot, takie działania, bo inaczej nie mogą.
I choć mówi się, że telewizja kłamie, to nie raz i nie dwa spotkaliście się na pewno, z tym że ktoś coś ukradł, kogoś pobił, komuś groził czy nawet jest podejrzany o cięższe przestępstwo, a sprawa ciągnie się tygodniami, miesiącami... Zani…

Jak zrobić ozdoby na Halloween? DIY Halloween.

Obraz
Dzisiaj podzielę się z wami sposobami na domowe ozdoby na Halloween. 
Od razu informuję, że to nie jest perfekcyjne DIY, także wszystkich, którzy pragną sprawić, by znajomym opadły szczęki, zapraszam do wyszukania czegoś innego w Google. Tych, którzy ozdabiają dom tylko po to, by znajomym opadały szczęki, zapraszam do znalezienia nowych znajomych, bo w waszej relacji coś musi być nie tak.
Jeśli natomiast należysz do osób, które nożyczkami mogą co najwyżej poszlachtować się lub wydłubać sobie oczy - idź do sklepu z serii Wszystko za 5 zł i kup ozdoby, będzie bezpieczniej. Chociaż, prawdziwa krew na ścianach jako dekoracja na Halloween też przejdzie.


Do wszystkiego, co widzicie na zdjęciu (poza świeczkami i szklankami) wykorzystałam:
1 kartkę z bloku technicznego, białą1 kartkę z bloku technicznego, czarną4 kartki z bloku rysunkowego, białe1 roleczkę czarnej bibuły i 1 roleczkę pomarańczowej1 kartkę z "wycinanek" zieloną i 1 brązowąklej w sztyfcie, pisaki5 rolek po papierze toale…

Najlepsze seriale na Netflixie

Obraz
Jakiś czas temu Marta, autorka bloga Niewyspana, wrzuciła listę swoich ulubionych seriali z Netflixa. Postanowiłam wówczas, że tak dla wytchnienia, także ja przygotuję listę swoich ulubieńców. Oto trzej faworyci.
House of Cards


Jak się mówi "must have" o serialach? Must watch? Dla mnie jest to absolutny hit. Serial ma genialną fabułę, obracającą się wokół polityki Stanów Zjednoczonych. To wręcz niewiarygodne, że największą akcją i największym powodem ekscytacji jest potęga ludzkiego słowa.
La Casa de Papel


Fantastyczny scenariusz, intelektualne zagadki i głębia ludzkiej psychiki. Jak obrabować nie rabując? Jak sprawić, by ludzie, do których mierzysz z broni, kochali cię? Gdzie dokładnie społeczeństwo jest w stanie wytyczyć granicę między dobrem a złem?

White Gold*


Zawsze bawią mnie zagrywki sprzedażowe i umiejętność kreacji własnej osoby. Czy da się zbić majątek, chodząc od drzwi do drzwi i sprzedając... cóż, właściwie to plastik? Ten serial niektórzy porównują z Wilkiem z Wall…

Wpis urodzinowy

Obraz
Na Histerycznej czytamy się od ponad 6 lat. Nie mówiąc już o wcześniejszych blogach (onet, hahaha...). I wicie co? NIGDY nie dodałam porządnego wpisy urodzinowego. Niezbyt lubiłam obchodzenie urodzin, nie uznawałam, że jest co świętować. Znacie to: ZAWSZE COŚ... ? No więc było "zawsze coś". Zawsze coś się spierdoliło.
Kończę dzisiaj 27 lat, mija około 10 rok mojego blogowania i pierwszy raz dzielę się z wami wpisem urodzinowym.


Myślę, że moje szczęście wynika przede wszystkim z uznania, nareszcie, że ono po prostu mi się należy. Jak każdemu innemu. Jednak bardzo wiele czynników złożyło się na tegoroczną pomyślność.


"ŚWIĘTY" SPOKÓJ w życiu osobistym. Bo ileż można.Rodzina, a przynajmniej jej część, którą mam blisko siebie.Oczywista radość z potomstwa.Zamiłowanie i radość z tego, co robię (praca poprzez pisanie, w tym dla CrateMonkeyRecords).

Mam jeszcze dużo do zrobienia, dużo do naprawienia i liczne plany do zrealizowania. Jednak już samo podejmowanie działań napawa …

Dywizjon 303. Historia prawdziwa

Obraz
Pisałam już o brytyjskiej produkcji na temat Dywizjonu 303. Oczywiście polski film również widziałam. Opisuję go z opóźnieniem, ponieważ słów mi brakowało na oddanie tego, co zobaczyłam. Piszę zupełnie poważnie. Ciężko jest przełożyć na słowa tak chłamiaste myśli.

Zdecydowane plusy filmu
Przede wszystkim - efekty. Te są zdecydowanie lepsze niż w produkcji brytyjskiej. Bitwy powietrzne robią wrażenie, ujęcia w kokpitach są super zrobione. Nie jestem znawcą lotnictwa, więc opisuję po prostu to, co mi się podobało. Szkoda tylko, że fakt ten nie został lepiej wykorzystany - bitew było sporo, ale krótkie i sam ich przebieg był niemal za każdym razem taki sam.
Film miał być na podstawie książki Arkadego Fiedlera, dlatego do niej się odniosę, pisząc, że w filmie spory nacisk położono na postaci mechaników - są przy każdym starcie, pomagają pilotom wsiadać, widać ich troskę o maszyny i ciężką pracę. Przypomnę, że Fiedlerowi zależało na docenieniu ich pracy, jako równie ważnych, co pilotów.
Pozos…

Narodowe Streszczanie - Przedwiośnie Żeromskiego 2018 ®

Obraz
Zrobiłam przegląd swoich starych wpisów na blogu. Zauważyłam, o zgrozo, że użyłam słowa "tudzież" co najmniej kilkanaście razy. Może uda się załatwić jakąś aplikację, która sama wywali ten niespotykany, niezrozumiały dla większości wyraz?  A co dopiero inne dziwaczne zlepki liter, które tutaj padają! Ho, ho!
Wiem, że pośród zaglądających tutaj osób jest mnóstwo moli książkowych. Jednak temat Narodowego Czytania 2018 jest teraz tak na czasie, że chyba nawet osoby mające w bardzo głębokim poważaniu literaturę wszelaką, wiedzą co nieco. Sprawa dotyczy oczywiście "Przedwiośnia" Stefana Żeromskiego, które w całości możecie przeczytać sobie TUTAJ.


Awantura o TUDZIEŻ
Na potrzeby prezydenckiego czytania, "Przedwiośnie" zostało pozbawione kilku słów, zdań, opisów postaci, sytuacji... Także wiecie. Wersja '18® do przeczytania TUTAJ. Dla porównania obu tekstów polecam artykuł z wykopu, w którym zaznaczone zostały zmiany: KLIK.
Oczywiście jestem gotowa kłócić się o &q…