Przejdź do głównej zawartości

33. W bezsensie sens jest jedynym awansem...



Jesteś Bogiem


Gatunek: biograficzny
Kraj: Polska
Główne role:

Marcin Kowalczyk – Magik
Tomasz Schuchardt – Fokus
Dawid Ogrodnik – Rahim

Opis filmu:
Film jest biograficzny i można sobie wszystko sprawdzić, więc będę się streszczać: opowiada o założycielach Paktofoniki oraz ich życiu. Centralną postacią, wokół której najwięcej się dzieje, jest Magik.
Z resztą film jest tak rozreklamowany, że chyba każdy wie o co chodzi.

Subiektywna opinia:

Może głupio to dla niektórych zabrzmi, ale ja praktycznie wychowałam się na tej muzyce (hip-hop, szczególnie właśnie Paktofonika, Kaliber, i późniejsze twory Rahima i Fokusa). I myślę, że znajomość tej muzyki jest bardzo przydatna do zrozumienia  o co chłopakom tak właściwie chodziło.
Niekoniecznie jednak ktoś musi kochać hip-hop żeby polubić i zrozumieć film.

Moim zdaniem to jeden z najlepszych polskich filmów. Niesamowicie mi się podobał. Świetna gra, świetne zdjęcia, to całe otoczenie, dialogi, wszystko wydawało się takie prawdziwe. I do tego muzyka, choć to był element oczywisty, dobrze się jej słuchało w odpowiednich momentach. 

Chociaż film jest dramatem nie jest pozbawiony humoru.
A co najważniejsze nie jest też pozbawiony przekazu. I tego bym się w filmach trzymała.

Ode mnie 11/10

A jak ktoś nie słuchał a ma ochotę:

Komentarze

  1. byłam wczoraj na tym filmie i właśnie piszę o nim notkę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matka Rodzicielka próbowała wyciągnąć mnie na ten film, ale się nie dałam. Jakoś nie kręci mnie tego typu muzyka, więc nie czuję potrzeby, aby na to iść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Młodzież schodzi na psy.

    Kurczę, zastanawiam się, czemu wszyscy tę informację o muzyce, która jest pod postami, pod tym poprzednim postem wzięli za post O.o

    OdpowiedzUsuń
  4. Normalnie tłumy ;D A dodałam to na niedługo przed napisaniem tego dłuższego postu... ciekawe ile byłoby komentarzy do tego, gdyby to było od początku ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. znalazłam kogoś o takim samym zdaniu na temat tego filmu :D chociaż ja nie wychowałam sie na hh, twórczości PFK też nie znałam zbyt dużo, to ten film mnie urzekł i naprawdę podobało mi się wszystko. zdecydowanie jeden z najlepszych polskich filmów. oby więcej takich a nie kolejnych gniotów typu Kac Wawa -.-

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już zdecydowałeś się na komentowanie - niech to będzie coś w miarę rozsądnego i w miarę po polsku.

Popularne posty z tego bloga

131. Wysokie Obcasy Extra - Maj 2014.

Wiem, że nie wyglądam, ale potrafię czytać słowo drukowane [to ma być śmieszny żart, hahaha]. Wczoraj w moje ręce trafił majowy numer Wysokich Obcasów Extra. Tak naprawdę to jedno z niewielu pism, ukierunkowanych typowo na kobiety, które lubię czytać. Głównie ze względu na to, że zawiera bardzo interesujące treści. No dobra, tak naprawdę, to głównie dlatego, że po prostu nie jest szmatławcem. Myślę, że mężczyźni również mogą go spokojnie czytać i nie umrzeć ze śmiechu.

Nie piszę dzisiaj tego posta bez powodu. Chciałam polecić wam majowy numer, gdyż bardzo przypadł mi do gustu. Wymienię kilka artykułów, które szczególnie mnie zainteresowały:
- Donatella Versace: Krótka opowieść o modowym królestwie V.
- Indie. Przeżywaj i płać: Opis Indii z trochę innej strony, niż zwykle spotykam. Jest co prawda pełny relacji z "uduchawiających" spotkań, jednak połączonych z własną refleksją autora nad ich sensem.
- Dagny Przybyszewska: Tragiczna historia muzy artystów. Świetnie napisana. Za…

191. Czego nauczyłam się o sobie, gdy zostałam mamą?

Dopiero, gdy coś zmienia się w naszym życiu, zaczynamy dostrzegać wiele własnych cech, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Ja na przykład nie wiedziałam jak wiele umiejętności posiadam, dopóki nie zostałam mamą.  Oto kilka przykładów zdolności, które odkryłam przez ostatni rok.


1. Potrafię czytać i śpiewać jednocześnie.
Dotychczas jedynie słuchałam muzyki przy czytaniu. Teraz jednak wiem, że "Ogórek, ogórek, ogórek..." świetnie współgra z Niallem Fergusonem.
2. Do gotowania obiadu wystarczy jedna ręka.
I nieważne, czy muszę zetrzeć ser na tarce, czy usmażyć mięso. Nie wiedziałam też, że potrafię przerzucać naleśniki na patelni bez użycia łopatki. Taki ze mnie geniusz kulinarny.
3. Prysznic wcale nie musi zajmować mi 15 minut.
Równie dobrze, łącznie z wytarciem i ubraniem się, może zająć trzy.
4. Jestem w stanie przełkąć całą kanpakę na raz.
A zimna kawa do tego wcale nie musi być taka zła. Ważne, że w ogóle jest.
5. Jednak potrafię zasnąć już o 19.00.
Albo 18.00. A najlepiej…

116. Olive Green, czyli jak zagrać w film i nauczyć się angielskiego.

Pamiętam, jak ostatnio w czasie rozmowy przez Skype moja babcia powiedziała, że w głowie jej się nie mieszczą te “wszystkie technologi jakie człowiek nawymyślał”. Faktycznie, trzeba przyznać jej rację - żyjemy w dosyć ciekawych czasach. Podejrzewam, że każde z was wie, czym jest film interaktywny. Dla przypomnienia napiszę, że pozwala on na ingerencję widza w fabułę. Pierwszy taki film powstał w latach 60. XX wieku w Czechosłowacji*. Dzisiaj mamy ich wiele i mogą one służyć nie tylko rozrywce, ale też nauce. Bardzo dobrym jest krótki polski film, który uczy widza pierwszej pomocy**. Po prostu wybieramy opcje działania - co ma się stać - i dalsza akcja jest efektem naszego wyboru.
Teraz wykorzystanie filmu interaktywnego do nauki ruszyło naprzód.
SuperMemo World***, firma (z siedzibą w Poznaniu) istnieje od lat 90. XX wieku i jest kolejnym dowodem na to, co potrafią stworzyć polscy studenci. Wykorzystuje ona technologie (czy też technologi, jakby to rzekła moja kochana babcia) do badania…