31 października 2012

36. "List z Polski"

Wpadłam dzisiaj na pewien film, o którego istnieniu nie wiedziałam:



Pomyślałam, że ktoś może chcieć to zobaczyć. Poklikałam też trochę i zobaczyłam, że jest jeszcze film "10.04.10", ale nie widziałam go (i nie wiem, czy zobaczę).

Do samego filmu, tez, teorii/hipotez, etc. nie będę się odnosić. Po prostu chciałam pokazać, że coś takiego jest (bo ja np. wcześniej nie wiedziałam).

7 komentarzy:

  1. O kurczę, obejrzę innym razem, bo teraz jakby oczy tego nie wytrzymają XD

    OdpowiedzUsuń
  2. Może uda mi się obejrzeć w wolnej chwili. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że sobie nie obejrzę >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest ten moment, w którym ograniczoność kontaktów przez Internet sprawia, że nie wiem, czy ktoś pisze ("mówi") poważnie, czy to sarkazm. :)

      Usuń
  4. początek nawet mnie zaintrygował, ale szczerze mówiąc już rzygam Smoleńskiem i nie chcę następnego zamieszania w mojej głowie :)

    też chciałabym zobaczyć jak zdobywamy mistrzostwo świata...albo chociaż granie jak równy z równym z największymi potęgami tak jak np. w latach 70. haha no fakt, tylko mój problem polega na tym, że co wyżebrzę jakąś kasę to zaraz ją wydaję, więc w zasadzie to nigdy jej nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też przestałam już dawno ogarniać tą sprawę i postanowiłam po prostu obserwować z boku bieg wydarzeń.
      Jednak ten film jest dla mnie o tyle ciekawy, że został stworzony przy współpracy Holendrów i został wyemitowany w zachodnich mediach (nie wiem, czy gdzieś poza Holandią, ale pewnie tak), co zaś sprawia, że taki obraz tego dostają ludzie zza granicy. Dlatego odczułam, że warto zobaczyć, co w nim jest, co im takiego przekazali.

      Usuń
  5. Ciekawy film, ale tematyka już dawno zaczęła mnie denerwować. Nie ze względów sympatii, tylko sposobu kreowania tej sytuacji przez media. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię.