17 marca 2013

60. W sumie to nic

Tworzę ten wpis z myślą o niczym, tak właściwie. Daję tylko znać, że żyję i nawet potrafię nadal obsłużyć komputer. Będzie zatem raczej o mnie, osobiście, co się rzadko tutaj zdarza- jak już pewnie zauważyliście.

Oczywiście nie bez powodu piszę teraz o pierdołach. Po prostu mój Internet umarł i nie mam go już dosyć długo. Dzisiaj akurat wybrałam się do przybytku FastFoodów, siedzę tutaj już drugą godzinę z jedną kawą i kradnę internet.

Powiem wam, że czas leci mi tak szybko, że nawet nie zauważam kiedy mijają kolejne tygodnie. Ludzie odliczają czas do matury a ja im zazdroszczę- nie mogę odliczać czasu do obrony dyplomu, bo nawet nie znam jej terminu. W każdym razie tygodnie stawiają zdecydowanie zbyt duże kroki i nie wiem, jak to się dzieje, że zauważyłam to dopiero dzisiaj. Może wasze wpisy mnie do tego skłoniły?

Pewnie mało kogo to interesuje, no ale już się wypiszę, skoro zaczęłam. Moja praca licencjacka, chociaż pomysł jest, leży i kwiczy. Irytuje mnie nie tylko to, że koniecznie trzeba pisać dokładnie takim stylem, jakim życzy sobie promotor (wiem, że to oczywiste, ale mimo wszystko uważam, że styl to sprawa indywidualna...), to jeszcze na dodatek mamy normalnie zajęcia i egzaminy (choć z mojej ulubionej epoki), więc nie mogę zająć się pracą na maksa.
Brak internetu dodatkowo utrudnił sprawę, bo źródło, z którego korzystam biorę z pewnej stronki i nijak nie mogę teraz znaleźć czasu i miejsca, by siedzieć nad tym dzień cały (bo jednak nie spędzę całego dnia w McDonaldzie) i analizować, pisać, etc.

Poza tym wzięłam na siebie trochę dodatkowych spraw, z czego akurat bardzo się cieszę, ponieważ uwielbiam robić ciekawe rzeczy, pomagać, etc.

Nie, nie jestem dobra w pisaniu o sobie i tym, co się u mnie dzieje. No cóż, będziecie musieli więc przecierpieć lub pominąć ten wpis, który niczego nie wnosi.

Zastanawiam się, czy któreś z wchodzących tutaj maturzystów, wybiera się na targi do Trójmiasta?

9 komentarzy:

  1. rada odnośnie pisania pracy licencjackiej. rozumiem, że promotor żąda bezosobowego stylu, pisanie raczej w sposób informacyjny aniżeli oceniający; bez wartościowania? to dobre ćwiczenie na opisywanie bohaterów. nie zostawiaj sobie pisania tego na ostatnią chwilę bo takie pisanie pracy zabija kreatywność - napisał ktoś kto właśnie tworzy pracę magisterską i pluje sobie w brodę, że nie słucha się własnych rad xD

    OdpowiedzUsuń
  2. ilościowo - trochę ograniczało mnie pisanie pracy, właściwie nadal ogranicza. Temat - wpływ dziennikarstwa obywatelskiego na profesjonalne. cieszę się, że mogłem pokazać dobre strony czegoś co z pozoru wydaje się wyłącznie obowiązkiem. zawsze to jakaś wprawka w pisaniu / korzystaniu z źródeł. a Twój temat pracy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie internet to chyba jedyny powód, dla którego poszłabym do tych fastfoodów xD Miejmy nadzieję, że niedługo będziesz mogła korzystać z niego u siebie no i napisać tę pracę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze możesz sobie wymyślić jakąś fikcyjną datę i do niej odliczać... przynajmniej na razie, póki nie poznasz prawdziwego terminu. Małe kłamstewko, ale może Cie bardziej zmotywować do wzięcia się za pisanie. Tak myślę... A co się stało z Twoim Internetem?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak sobie pomyślę o mojej przyszłorocznej pracy licencjackiej, to już mi jej szczerze żal. Dodatkowo dobija mnie, że będę musiała pisać jakieś bohomazy językowe o angielskim w języku angielskim, podczas gdy mój angielski leży i kwiczy (jak twoja praca, albo jeszcze żałośniej).
    Kill me, i wanna die!

    OdpowiedzUsuń
  6. no nie! normalnie brak internetu powinien sprzyjać kreatywności, ale okazuje się zgubny... :<
    rób ciekawe rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym, że piszę o pierdołach, bo nie mam internetu, chodziło mi raczej o to, że nie miałam okazji tutaj wejść i napisać konkretnej notki. Ciekawe rzeczy to ja robię z internetem, czy bez (na tym zresztą przede wszystkim polegają studia), ale nie mam zwyczaju pisać na blogu o wszystkim, co robię, więc taki, a nie inny, beznadziejny wpis się pojawił :D

      Usuń
  7. zupełnie nie wiem, czemu nie chcesz siedzieć całego dnia w mcdonaldsie, haha :D

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze jest czasem mieć trochę dodatkowych spraw :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię.