Przejdź do głównej zawartości

100. Do You Know What Time It Is?



Źródło

Pojęcie czasu było dla mnie zawsze czymś przytłaczającym. Pomimo otaczającej nas mechaniki i praktycznego oparcia naszego życia na czasie nie byłam w stanie dopuścić tego odpowiednio do swojej wyobraźni.


Niezliczoną ilość razy wchodziłam na wasze blogi i widziałam jak poruszacie tę kwestię, jak bardzo różnie patrzymy na czas. 


Pytanie tylko, czy wiemy o co pytamy?

Chociaż zastanawiałam się nad tym wiele razy dopiero teraz jestem w stanie odpowiednio wizualizować sobie pewne pojęcia. Najwidoczniej wymagało to po prostu prostego ukierunkowania, które da początek jakimś dalszym myślom. Takim ukierunkowanie był dla mnie film „Do You Know What Time It Is?” produkcji BBC.

Źródło

Głównym bohaterem filmu jest czas. Za to przewodnikiem fantastyczny Brian Cox. Jest on brytyjskim fizykiem zajmującym się fizyką kwantową. Pracuje między innymi w CERN przy Wielkim Zderzaczu Hadronów (jak to się ładnie u nas mówi).

Nasza podróż zaczyna się u Majów i dochodzi do zegarów atomowych. Próbujemy w niej odnaleźć początek czasu i odpowiedź na pytanie, czy coś takiego jak ten początek w ogóle istnieje. Czy przyszłość i przeszłość istnieją, i będą istnieć, czy nie jest to możliwe?







Jest to jeden z najlepszych filmów tego typu, jakie oglądałam. Narrator jest charyzmatyczny, tematyka przedstawiona niezwykle ciekawie. Do tego same ujęcia są fantastyczne.

Polecam naprawdę gorąco. Nie tylko fanom fizyki!

Komentarze

  1. Muszę obejrzeć!

    U mnie też już sypie, sypie i jest biało ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Przyznajemy, to bardzo ciekawy temat :)
    Bardzo ciekawy filmik ^^
    Jest tyle pytań, na które nie znamy odpowiedzi i jeszcze więcej tych, których odpowiedź znać chcemy za wszelką cenę! Myślimy, że to jest jedno z wielu pytań, którym warto poświęcić czas. A czy poznamy kiedyś prawdziwą odpowiedź? Cóż tego nie wie nikt, ale wiara to podstawa!
    Pozdrawiamy i zapraszamy!
    http://thehauntedway.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. CERN i hadrony! ♥
    magiczny akcent ma ten Brian. z chęcią obejrzałam to, co tu zamieściłaś. czas to wielka tajemnica, sama nie do końca wiem, jak to działa... a odmierzanie czasu kiedys nas zgubi. ludzie gonią za przyszłością i nigdy nie zrozumieją, że jej nie dogonią

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy uczniom mówię, że na zrobienie czegoś jest minuta, niektórzy pytają, czy moja minuta, czy obiektywna. Bo moja minuta się skraca lub wydłuża w zależności od minuty, w której wypowiadam polecenie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już zdecydowałeś się na komentowanie - niech to będzie coś w miarę rozsądnego i w miarę po polsku.

Popularne posty z tego bloga

131. Wysokie Obcasy Extra - Maj 2014.

Wiem, że nie wyglądam, ale potrafię czytać słowo drukowane [to ma być śmieszny żart, hahaha]. Wczoraj w moje ręce trafił majowy numer Wysokich Obcasów Extra. Tak naprawdę to jedno z niewielu pism, ukierunkowanych typowo na kobiety, które lubię czytać. Głównie ze względu na to, że zawiera bardzo interesujące treści. No dobra, tak naprawdę, to głównie dlatego, że po prostu nie jest szmatławcem. Myślę, że mężczyźni również mogą go spokojnie czytać i nie umrzeć ze śmiechu.

Nie piszę dzisiaj tego posta bez powodu. Chciałam polecić wam majowy numer, gdyż bardzo przypadł mi do gustu. Wymienię kilka artykułów, które szczególnie mnie zainteresowały:
- Donatella Versace: Krótka opowieść o modowym królestwie V.
- Indie. Przeżywaj i płać: Opis Indii z trochę innej strony, niż zwykle spotykam. Jest co prawda pełny relacji z "uduchawiających" spotkań, jednak połączonych z własną refleksją autora nad ich sensem.
- Dagny Przybyszewska: Tragiczna historia muzy artystów. Świetnie napisana. Za…

191. Czego nauczyłam się o sobie, gdy zostałam mamą?

Dopiero, gdy coś zmienia się w naszym życiu, zaczynamy dostrzegać wiele własnych cech, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Ja na przykład nie wiedziałam jak wiele umiejętności posiadam, dopóki nie zostałam mamą.  Oto kilka przykładów zdolności, które odkryłam przez ostatni rok.


1. Potrafię czytać i śpiewać jednocześnie.
Dotychczas jedynie słuchałam muzyki przy czytaniu. Teraz jednak wiem, że "Ogórek, ogórek, ogórek..." świetnie współgra z Niallem Fergusonem.
2. Do gotowania obiadu wystarczy jedna ręka.
I nieważne, czy muszę zetrzeć ser na tarce, czy usmażyć mięso. Nie wiedziałam też, że potrafię przerzucać naleśniki na patelni bez użycia łopatki. Taki ze mnie geniusz kulinarny.
3. Prysznic wcale nie musi zajmować mi 15 minut.
Równie dobrze, łącznie z wytarciem i ubraniem się, może zająć trzy.
4. Jestem w stanie przełkąć całą kanpakę na raz.
A zimna kawa do tego wcale nie musi być taka zła. Ważne, że w ogóle jest.
5. Jednak potrafię zasnąć już o 19.00.
Albo 18.00. A najlepiej…

116. Olive Green, czyli jak zagrać w film i nauczyć się angielskiego.

Pamiętam, jak ostatnio w czasie rozmowy przez Skype moja babcia powiedziała, że w głowie jej się nie mieszczą te “wszystkie technologi jakie człowiek nawymyślał”. Faktycznie, trzeba przyznać jej rację - żyjemy w dosyć ciekawych czasach. Podejrzewam, że każde z was wie, czym jest film interaktywny. Dla przypomnienia napiszę, że pozwala on na ingerencję widza w fabułę. Pierwszy taki film powstał w latach 60. XX wieku w Czechosłowacji*. Dzisiaj mamy ich wiele i mogą one służyć nie tylko rozrywce, ale też nauce. Bardzo dobrym jest krótki polski film, który uczy widza pierwszej pomocy**. Po prostu wybieramy opcje działania - co ma się stać - i dalsza akcja jest efektem naszego wyboru.
Teraz wykorzystanie filmu interaktywnego do nauki ruszyło naprzód.
SuperMemo World***, firma (z siedzibą w Poznaniu) istnieje od lat 90. XX wieku i jest kolejnym dowodem na to, co potrafią stworzyć polscy studenci. Wykorzystuje ona technologie (czy też technologi, jakby to rzekła moja kochana babcia) do badania…