Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2014

104. Gra Endera

Witam wszystkich pięknych, blogujących, którzy zajmują się równie wielkimi pierdołami przed równie trudnymi egzaminami, co ja. Czas pomiędzy kichaniem, kaszleniem a próbą rozszyfrowania notatek umilała mi ostatnio dobra książka i miał umilić film nakręcony na jej podstawie.
Gra EnderaAutor:Orson Scott Card
Książka należy do kategorii fantastyka, jednak osoby, które nie lubią tego rodzaju powieści nie powinny się zniechęcać. Historia co prawda w głównej mierze dzieje się w kosmosie i zawiera opisy wielu technologii. Nie jest to jednak coś, co nas atakuje (jak np. w Gwiezdnych Wojnach). W tej książce na pierwszym miejscu jest fabuła a nie stworzony świat.
Sama w sobie historia Endera jest nie tylko ciekawa i poruszająca, ale również w pewien sposób prawdziwa. Nietrudno zauważyć, że w książce, jak i w prawdziwym świecie, każda władza potrzebuje wroga, żeby utrzymać w ryzach swój naród, robić coś z wojskiem. Wątek poboczny, dotyczący rodzeństwa Endera, także jest ciekawy i pokazuje siłę o…

103. Chłopiec, który żył już kiedyś.

Reinkarnacja w najprostszym ujęciu to pogląd, według którego dusza może po śmierci wcielić się w nowy byt (na przykład zwierze lub nowego człowieka).  Uznaje, że możliwy jest powrót do świata żywych w powtórnym wcieleniu. Wiara w reinkarnację występuje m.in. w hinduizmie oraz buddyzmie (chociaż w tym drugim wiąże się z dodatkowymi aspektami, o których nie będę pisała).
Jakkolwiek nie byłabym daleka od wiary w reinkarnację trzeba przyznać, że jest to wierzenie nader interesujące. Co więcej pogląd ten ma nie tylko swoich wyznawców, ale także badaczy. Są bowiem osoby, które uważają, że są w stanie znaleźć dowody na istnienie takiego zjawiska. Jednym z nich jest Ian Stevenson, który zajmuje się badaniem "powtórnego wcielenia" opierając się głównie na przypadkach ludzi, którzy mają pamiętać fragmenty swojego poprzedniego życia. Badacz ten napisał kilka książek (w Polsce zostało wydane: Dwadzieścia przypadków wskazujących na reinkarnację). 
Historię chłopca, który podobno miał pamię…

102. Veronika decides to die

Nie wiem, czy wśród czytających te bzdury osób znajduje się ktoś, kto pamięta co pisałam po przeczytaniu "11 minut" Coelho. Pisałam wtedy, że fabuła jest słaba, ale przemyślenia dobre. Cóż, były tak dobre, że nawet już nie pamiętam do czegoś odnosiły.
Tym razem złapałam:
Veronika decides to dieMogę śmiało powiedzieć, że Coelho mnie nie zawiódł, ani nie zmylił. Jest to tak samo słabe jak poprzednia czytana przeze mnie pozycja i fragmenty innych, za które się zabierałam. Tym razem jednak bardziej podoba mi się fabuła - jest po prostu interesująca, choć zakończenie niestety ma przewidywalne.Co do myśli wielkich, to wydają mi się one natrzaskane na siłę. Odnoszę wrażenie, że Coelho po prostu bardzo chce być twórcą wielu złotych myśli, więc zamiast pisać powieść siedzi i zastanawia się jak by tu jeszcze umoralnić postaci.

Nie wiem z czego to wynika. Może to jakiś mój wewnętrzny zatarg z tym autorem. Uważam jednak, że jest on zupełnie niesłusznie wynoszony na piedestał powieściopi…