Przejdź do głównej zawartości

105. Liebster BA



Witajcie, witajcie... Znowu będę narzekała na sesję. No cóż, po czterech latach studiów pierwszy raz orzeknę: trudno, trzy drugie terminy to nie koniec świata. Tak, nie zdać przez brakujące 0,2 pkt, bo wykładowca nie uznaje jednego słowa, którego się użyło, yeah!

Dzisiaj jednak sprawy przyjemniejsze. Nie będzie mojego mendzenia o książkach, filmach i innych dziwnościach. Do Liebstera nominowała mnie Claudia. Cała zabawa polega na tym, że bloggerzy i bloggerki zadają sobie nawzajem pytania, na które mają napisać odpowiedzi w postach i następnie wybrać kolejne osoby, o których chcieliby się czegoś dowiedzieć. Pytania dla bloggerzystów wymyślamy sami i nominować możemy każdego kogo blog lubimy oprócz osoby, która nas wybrała.

No dobra, to lecimy...


1. Co było powodem założenia przez Ciebie bloga?

Pierwszego bloga jakiego założyłam pisałam, bo wcześniej czytałam kilka blogów nastolatek, które się "wyżalały". Chciałam porozmawiać z kimś kto miał taką sytuację w domu jak ja, ale nie wiedziałam jak to zrobić, więc jeszcze w gimnazjum założyłam blog - pamiętnik. Później się go pozbyłam i każdy blog, który prowadziłam, aż do powstania Histerycznej, był bogiem z opowiadaniami, fan-ficami, etc.  


2. Jakie masz usposobienie? Jesteś romantyczką, optymistką, czy poważną intelektualistką?

Muszę trochę rozbić to pytanie. Nie jestem optymistką - na pewno. Ciężko byłoby mi wybrać pomiędzy dwoma ostatnimi. Najpierw cwaniacko pomyślałam, że jak napiszę "intelektualistką", to wyjdę na zgreda, ale w sumie nie będę bujać, bliżej mi do intelektualistki. Ale daleko do poważnej, raczej roztrzepanej (zresztą, jakby się naprawdę przyjrzeć intelektualistom, to oni wszyscy są trzepnięci). Romantyczka? Tak, jak najbardziej!

3. Co robisz w wolnych chwilach?

Zależnie od nastroju. Albo czytam książki, bloguję, etc. albo idę na kulturalną imprezę (czyt. idę pić, tańczyć i robić różne rzeczy, których się wstydzę, choć nie żałuję).

4. Firma kosmetyczna, która często gości w Twojej kosmetyczce?

To jest trudne pytanie. Wy wiecie, że to dla mnie trudne pytanie. Ja wiem, że to dla mnie trudne pytanie. Odkopałam kosmetyczkę, bo faktycznie takową posiadam (nawet dwie). Patrzę (czy też bardziej modne: paczam). Myślę, że nie może zabraknąć u mnie kremu Nivea. Drugiego kremu Nivea. I innych rzeczy Nivea.   To chyba jedyna marka, do której jestem przywiązana, i której nie zmieniam. Poza tym kuję raczej na chybił-trafił. 

5. Ulubione perfumy?

Lacosta, nie pamiętam jak się nazywał zapach. Uwielbiam je, choć już dawno daaawno nie używałam, bo mnie nie stać. (To pytanie jest wbrew pozorom bardzo przydatne. Mój Ktoś będzie pewnie czytał bloga w poszukiwaniu pomysłu na prezent walentynkowy).

6. Które blogi lubisz odwiedzać?

Ojej... Mam sporo blogów w zakładkach i jeszcze więcej w obserwowanych. Te wszystkie blogi lubię odwiedzać. Gdybym miała wybrać jakąś kategorię jaką przyciąga mnie nowy blog, to powiedziałabym, że lubię te pisane z nutką humoru albo chociaż szczyptą szczerości.

 7. Sposób na chandrę?

To pytanie jest najtrudniejsze. Jak sama nazwa bloga wskazuje (nie, ona nie pochodzi od historii, którą studiuję) i jak wskazywał pierwszy wpis na Histerycznej (jeszcze na onetowskim blogu, o matko..., jak jeszcze pisałam bardziej o sobie, niż o książkach i filmach) jestem histeryczką. Jak coś jest nie tak to jestem znerwicowana i reaguję histerią. Ja nie mam chandry. Ja się zamykam w domu i płaczę albo nie odzywam się przez kilkanaście godzin aż stwierdzę, że chyba jednak muszę wstać albo aż Ktoś mnie w kilkunastogodzinnych próbach przekona, że nie ma co się smucić. Mój sposób na chandrę? Przepłacz tak z 14 godzin! (Nie polecam) Jeśli chodzi o momenty, w których nie mogę po prostu zrobić "nerwica - mode on" to ... nie wiem, jestem mi źle i chandrycznie, więc za radą Barneya Stinsona myślę, że jestem na to zbyt zajebista i przestaję się tak czuć.

 8. Ty za 10 lat...?

Nauczycielka historii w polskiej szkole we Francji z tytułem doktora nauk humanistycznych i świeżo wydaną debiutancką powieścią. 

9. Jakich 3 kosmetyków do makijażu nie oddasz za nic w świecie?

Pomadki i ... nie, nie wiem, starałam się, ale nie mam pojęcia. Wszystkie bym oddała. 

10. Ulubiona potrawa?

Krokiety z kapustą, barszcz z uszkami (albo z krokietami). Frytki mojej teściowej.

11. Zakupy w sieciówkach czy second handach?

Second Hand! 

Po pierwsze - po co płacić za ciuchy więcej, niż parę złotych? No naprawdę, po co?
Po drugie - rzeczy nie do powielenia!
Po trzecie - ten szacun ludzi, którzy sami nie potrafią sobie nic znaleźć w SH!   

Ja jestem taką wredną pałą, że nie nominuję blogów jedenastu, tylko sześć, bo tak. A zatem (werble...) wybrałam:

http://mojportret.blogspot.com/ 
http://jatonieja.blogspot.com/
http://sowatrywialna.blogspot.com/
http://frazesy.blogspot.com/
http://u-live-twice.blogspot.com/
http://tajniac.blogspot.com/

I moje pytania do was:

1. Możesz być postacią z książki lub filmu - kogo wybierasz?
2. Dokończ zdanie: Mój blog to dla mnie...  
3. Czego najbardziej chciałabyś się nauczyć? 
4. Kim jesteś? 
5. Jaka powinna być twoim zdaniem przyjaźń?
6. Twoje mieszkanie płonie. Musisz szybko wyskoczyć przez okno i możesz chwycić tylko jedną rzecz. Pod ręką masz ulubioną książkę, mp3, kosmetyczkę i telefon. Co weźmiesz?
7. W jaki zawodzie za nic w świecie nie chciałabyś pracować?
8. Jaka była twoja pierwsza praca?
9. Dokończ: Mój grzech główny to...
10. Czy to, co robisz teraz w życiu odpowiada temu, o czym marzyłaś i co chciałabyś robić?


________________

Trochę więcej o mnie: One day challenge

Komentarze

  1. Dziękuję, za wyróżnienie, chociaż z niektórymi pytaniami lekko nie będzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się :D A tak poważnie, to fajnie byłoby się dowiedzieć czegoś, co naprawdę chcę o was wiedzieć, więc pod tym kątem wymyślałam pytania :)

      Usuń
    2. Sama jestem ciekawa co mi z tego wyjdzie;].

      Usuń
  2. Chcesz wydać książkę? Zainteresowałaś mnie. :) Masz już pomysł? Zaczęłaś już pisać?
    Też lubię zakupy w second handach, ale zwykłymi sklepami czy sieciówkami nie pogardzę. Każde z tych miejsc ma swój urok i klimat. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedną napisałam (http://histeryczna.blogspot.com/2012/05/16-cakiem-mia-propozycja.html), chociaż teraz (po czasie) patrzę na nią coraz bardziej krytycznie. Kolejną zaczęłam pisać. Generalnie pomysłów mam mnóstwo, ale nie umiem zabrać się za pisanie.

      Usuń
  3. Łaaa Hime :D:D Jesteś drugą osobą, którą znam i się w to hmm "bawi", ale czasami dobrze poczytać takie rzeczy, bo można się dowiedzieć czegoś nowego :) Co do Twojej sesji, ja pewnie będę miała 4 na 4 poprawki hahaha, bo niestety jeden egzamin jest ostateczny (czyli piąty -.-), z zeszłego semestru i jak go nie zaliczę to... No cóż, trzeba będzie płacić -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że lubisz takie zabawy :D
      Rozwaliłaś mnie swoją sesją! Mam nadzieję, że zaliczysz, bo lipa płacić za poprawy : /

      Usuń
    2. Wtedy już bym płaciła za powtarzanie całego przedmiotu, czyli musiałabym na niego chodzić od nowa...

      Usuń
  4. Bardzo mi się podobała Twoja odpowiedź na pytanie -jakie blogi lubisz :) Fajne są czasem te łańcuszki, przybliżają osobę autora..:)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejna osoba, po której nie spodziewałabym się miłych słów odnośnie łańcuszków. Następnym razem będę wiedziała kogo tagować :)

      Usuń
  5. O kurczę, chcesz uczyć historii? Znam prywatnie i szkolnie- dużo historyków i wszyscy są przeuroczo walnięci. Przeważnie noszą skarpetki do pary, w odróżnieniu od matematyków, ale rzadko się golą, łażą po chaszczach w poszukiwaniu kupki starego betonu zwanego bunkrem, w Słowackich zamkach zaczynają nagle rozumieć po słowacku (?) a widząc, że jest 13:49 zaczynają się zastanawiać, czy to przypadkiem nie jest pierwszy rok epidemii dżumy. Tak, historycy to jakiś osobny podgatunek :P Gdybym była zdolniejsza to bym poszła na historię.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy opis historyka, jaki widziałam :D
      Dlaczego nie można wejść na twój profil? Ciężko się do ciebie dostać : /

      Usuń
  6. A ja jestem optymistką. Marudną optymistką, ale jednak. Zawsze wierzę, że jakoś to będzie i w sumie spadam na te swoje optymistyczne cztery łapy.
    Na pytania odpowiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. życzę Ci, żeby to co ma się zdarzyć za 10 lat wyglądało tak, jak opisałaś! :)
    KUPIĘ TWOJĄ KSIĄŻKĘ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już mam dwóch czytelników! :D

      Usuń
  8. Z Nivea wiążę kiepskie wspomnienia... więcej szkód niż korzyści. Piękna wizja przyszłości :) No i dzięki za nominację ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się wydaje, ze wbrew wszystkiemu jestem optymistką. Pefrumy Lacosty jakieś tam miałam przyjemność używać. Także nie wstydzę się przekroczyć progu Second Handu.
    Dodam, że u mnie nowy post i jeśli masz ochotę wpadnij tak jak ówcześnie i pozostaw opinię, nie ukrywam, że każda jest dla mnie na wagę złota :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ogromnie mi miło :) dziękuję Ci za nominację. Odpowiem niezmiennie, iż nie łańcuszkuję się :) ale na pytania oczywiście odpowiadam. U osoby pytającej. Uwaga, uwaga....... Zaczynam :)

    1. Możesz być postacią z książki lub filmu - kogo wybierasz?
    CARRIE BRADSHOW, ALE {!!} TYLKO DLA JEJ RUBRYKI W STYLOWYM CZASOPIŚMIE :) MARZY MI SIĘ...

    2. Dokończ zdanie: Mój blog to dla mnie...
    WAŻNE MIEJSCE. DOWÓD NA TO, ŻE KTOŚ MA OCHOTĘ MNIE POCZYTAĆ :)

    3. Czego najbardziej chciałabyś się nauczyć?
    JĘZYKÓW OBCYCH {PRACUJĘ NAD TYM} :)

    4. Kim jesteś?
    KOBIETĄ, PARTNERKĄ, PRZYJACIÓŁKĄ, CÓRKĄ, A W PRZYSZŁOŚCI MAM NADZIEJĘ, ŻE PISARKĄ :)

    5. Jaka powinna być twoim zdaniem przyjaźń?
    SZCZERA, PODSZYTA MIŁOŚCIĄ, BEZINTERESOWNA :)

    6. Twoje mieszkanie płonie. Musisz szybko wyskoczyć przez okno i możesz chwycić tylko jedną rzecz. Pod ręką masz ulubioną książkę, mp3, kosmetyczkę i telefon. Co weźmiesz?

    TELEFON {KONTAKT Z LUDŹMI}

    7. W jaki zawodzie za nic w świecie nie chciałabyś pracować?
    JAKO RZEŹNIK!

    8. Jaka była twoja pierwsza praca?
    PRACOWAŁAM W HURTOWNI MATERIAŁÓW BUDOWLANYCH :)

    9. Dokończ: Mój grzech główny to...
    HM.. MAM POMNIEJSZE GRZESZKI: TROSZKĘ ZA MAŁA WIARA W SIEBIE, WYSOKIE WYMAGANIA WOBEC SIEBIE I BLISKICH :)

    10. Czy to, co robisz teraz w życiu odpowiada temu, o czym marzyłaś i co chciałabyś robić?
    NIE! MARZYŁAM O BYCIU ŻOŁNIERZEM... PRAWNIKIEM... A LICZĘ :) I PISZĘ :) ALE UWIELBIAM SWOJĄ PRACĘ, A POZA PRACĄ PISZĘ, WIĘC SPEŁNIAM MARZENIA :)

    Ta daaaa :)

    Nie wiem czy to satysfakcjonujące :) ale starałam się :) Udanego dnia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że podoba ci się to, co robisz.
      Widzę, że mnóstwo bloggerek ma zapędy pisarskie :)

      Musiałaby wyszukać kim jest babka z 1. pytania. Nie oglądam tego serialu, chociaż wszystkie znajome się nim jarają.

      Usuń
    2. "Seks w wielkim mieście" to dobry serial :) a główna bohaterka ma swoją rubrykę w piśmie, gdzie pisze o miłości i związkach :)

      Usuń
  11. Bardzo dziękuję za odwiedziny i komentarz. Z chęcią będę tu jeszcze zaglądać! Uwielbiam zabawę w Liebstera, lubię, kiedy ludzie dzielą się sobą, tym, jacy, są, co lubią, z innymi...Co do odpowiedzi na pytanie 7-mam podobnie. Mogę zapytać z ciekawości, cóż to za ciekawy kierunek studiujesz? Zaintrygowałaś mnie...A a propos komentarza u mnie-marka szablonów blogowych Asi broni się oczywiście! A Tai...sympatyczny chłopak, ale amantem jak dla mnie nie jest:) No i zajęty, niestety, a to też minus.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historię nauczycielską :)
      Faktycznie, to, że zajęty, jest problemem : /

      Usuń
  12. dzięki na nominacje ;) "za radą Barneya Stinsona myślę, że jestem na to zbyt zajebista i przestaję się tak czuć." - hahahahah :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już zdecydowałeś się na komentowanie - niech to będzie coś w miarę rozsądnego i w miarę po polsku.

Popularne posty z tego bloga

131. Wysokie Obcasy Extra - Maj 2014.

Wiem, że nie wyglądam, ale potrafię czytać słowo drukowane [to ma być śmieszny żart, hahaha]. Wczoraj w moje ręce trafił majowy numer Wysokich Obcasów Extra. Tak naprawdę to jedno z niewielu pism, ukierunkowanych typowo na kobiety, które lubię czytać. Głównie ze względu na to, że zawiera bardzo interesujące treści. No dobra, tak naprawdę, to głównie dlatego, że po prostu nie jest szmatławcem. Myślę, że mężczyźni również mogą go spokojnie czytać i nie umrzeć ze śmiechu.

Nie piszę dzisiaj tego posta bez powodu. Chciałam polecić wam majowy numer, gdyż bardzo przypadł mi do gustu. Wymienię kilka artykułów, które szczególnie mnie zainteresowały:
- Donatella Versace: Krótka opowieść o modowym królestwie V.
- Indie. Przeżywaj i płać: Opis Indii z trochę innej strony, niż zwykle spotykam. Jest co prawda pełny relacji z "uduchawiających" spotkań, jednak połączonych z własną refleksją autora nad ich sensem.
- Dagny Przybyszewska: Tragiczna historia muzy artystów. Świetnie napisana. Za…

191. Czego nauczyłam się o sobie, gdy zostałam mamą?

Dopiero, gdy coś zmienia się w naszym życiu, zaczynamy dostrzegać wiele własnych cech, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Ja na przykład nie wiedziałam jak wiele umiejętności posiadam, dopóki nie zostałam mamą.  Oto kilka przykładów zdolności, które odkryłam przez ostatni rok.


1. Potrafię czytać i śpiewać jednocześnie.
Dotychczas jedynie słuchałam muzyki przy czytaniu. Teraz jednak wiem, że "Ogórek, ogórek, ogórek..." świetnie współgra z Niallem Fergusonem.
2. Do gotowania obiadu wystarczy jedna ręka.
I nieważne, czy muszę zetrzeć ser na tarce, czy usmażyć mięso. Nie wiedziałam też, że potrafię przerzucać naleśniki na patelni bez użycia łopatki. Taki ze mnie geniusz kulinarny.
3. Prysznic wcale nie musi zajmować mi 15 minut.
Równie dobrze, łącznie z wytarciem i ubraniem się, może zająć trzy.
4. Jestem w stanie przełkąć całą kanpakę na raz.
A zimna kawa do tego wcale nie musi być taka zła. Ważne, że w ogóle jest.
5. Jednak potrafię zasnąć już o 19.00.
Albo 18.00. A najlepiej…

187. Poszła baba do urzędu a tam druga baba

Tak się akurat złożyło, że nawet urlop macierzyński kiedyś się kończy. Co prawda pracy szukam na własną rękę, ale dopomóc sobie nigdy nie zaszkodzi. Przynajmniej myślałam tak jeszcze półtorej miesiąca temu. Zadowolona ze swoje rezolutności pojechałam zarejestrować się do Urzędu Pracy.
Obecność obowiązkowa pod groźbą kary śmierci
Wiem, że stawiennictwo na termin jest absolutnie obowiązkowe. Jednak w dniu stawiennictwa, ku swojemu zadowoleniu, miałam dwie rozmowy kwalifikacyjne. Zadzwoniłam zatem do Urzędu, poinformowałam o tym i zadowolona udałam się na rozmowy o pracę.
Kolejnego dnia zadzwoniłam do owego Urzędu zapytać kiedy w takim razie powinnam się stawić? A tu nagle RYK, KRZYK i pisk opon. Baba drze się na mnie, że to nieważne, że miałam rozmowy o pracę, bo przyjście do UP jest ważniejsze.
Zapytałam Pani grzecznie, czy nie o to chodzi w poszukiwaniu pracy aby jej szukać...? Cóż.
Regulamin bardzo nieszczegółowy
Musiałam dzwonić trzy razy żeby baba wreszcie powiedziała mi co powinnam zrob…