14 lutego 2014

109. House of Cards

No cóż, moi mili, czas się odchamić. Przyszła mi bowiem do głowy mroczna myśl: gdybym dzisiaj umarła ostatni wpis na blogu byłby o pochwach. Ktoś pomyślałby: "wejdę na bloga tej tragicznie zmarłej w wypadku hulajnogowym młodej kobiety, zobaczę jaka była" i przeczyta o menstruacji. Nie ma mowy!

Znać takiego świetnego bloga jak pisanina Małej Mi? Nie znacie? To poznajcie. Właśnie jej zawdzięczam mój romans z Kevinem Spaceyem. Jak to zrobiła? Za pomocą House of Cards.

Źródło
Źródło
Serial powstał na podstawie miniserialu z 1990 r. oraz powieści autorstwa Michaela Dobbsa*. Samej książki nie czytałam, bo też przed obejrzeniem pierwszego odcinka nie wiedziałam, że istnieje papierowa wersja tej historii. Deklaruję jednak, że na pewno to nadrobię.

Tymczasem mam niesamowitą przyjemność oglądać serial, który jest niesamowicie wciągający. Wielu osobom wydawałoby się, że jeśli coś opowiada wyłącznie o polityce, to musi być nudne, muszę powiedzieć: mylicie się! Jest to zdecydowanie jeden z najlepszych seriali, jakie oglądałam. Ukazuje mechanizmy działania w polityce, dochodzenia do władzy i walki o pozostanie przy niej. Wszystko w świetnej oprawie: naprawdę piękne zdjęcia, genialne dialogi, nienaganna gra aktorska i bardzo dobra muzyka.

Źródło


Każda seria ma 13 odcinków standardowej długości (około 45 min). Dotychczas dostępny był sezon pierwszy**, jednak od wczoraj można się już cieszyć sezonem drugim, bowiem fanom zostały udostępnione wszystkie odcinki (całe 13. na raz). Na twitterze i Barack Obama po ludzku poprosił o niespoilerowanie***.


Niezależnie od upodobań filmowych warto poświęcić trochę uwagi, by przyjrzeć się tej produkcji. Myślę, że nie jest to tylko jeden z wielu seriali. Jest to ten należących do kultowych, które na pewno warto znać.

_________________________________

Inne seriale na Histerycznej:




15 komentarzy:

  1. Aż dziwne, że nigdy o nim nie słyszałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już lepiej nie wciągam się w żadne seriale, bo przepadnę. One za bardzo wciągają!

    Dziękuję bardzo za poprawienie :D Często zdarzają mi się literówki czy cyfrówki xD Szybko myślę, powoli piszę. Zresztą od zawsze tak mam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy post, ten o reinkarnacji. Być może nawet pokuszę się o obejrzenie filmu, o którym wspomniałaś. Jednak jedynym argument, który jako-tako do mnie trafia jest numer jeden - wspomnienia, inne ani trochę mnie nie przekonują. Zresztą reinkarnacja to coś, w co się wierzy lub nie, i nie sądzę, żeby znaleziono dowody na istnienie bądź nieistnienie tego zjawiska. Choć to ciekawa teoria, ja w nią niestety nie wierzę. Więc to musiał być ktoś inny. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Polityka? To brzmi nieźle. Dla mej prostolinijnej duszy polityka to przeważnie "w krysztale pomyje" a postępowanie, jak i knucie naszych rodzimych polityków przeraża mnie jak wizja Apokalipsy.... A na filmie można to sobie tak niewinnie obejrzeć. I się nie martwić, bo to nie jest naprawdę. A moze choc troche rozjaśni skomplikowane sposoby myślenia tych dziwnych gości z Sejmu...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pewnie się zabiorę za serial w późniejszym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O serialu czytałam, wierzę, że dobry, nie oglądam. Nie jestem fanką seriali...
    Tak a propos Twoich komentarzy u mnie: taaak, Grudziądz i te okrzyki to znane mi rzeczy:) Zdarzyło mi się tam kiedyś być, niestety, ze względu na kibicowanie MOJEJ, przeciwnej Grudziądzowi drużynie, nasłuchałam się tego i owego.
    Dziękuję za krzepiące słowa odnośnie uczuć. Niestety, mam zbyt lękliwą naturę. Bałam się odrzucenia i chyba dlatego zrezygnowałam...Zresztą, niektóre rzeczy docenia się niestety po czasie. Niemniej jednak jest już za późno, trudno. Za życzenia o tym kimś, kto zawróci światem, dziękuję, choć coraz mniej wierzę w takie coś...Pozdrawiam, trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
  7. wiele słyszałam o tym serialu! :O ale z moim zaparciem do ich oglądania ostatnio jest BARDZO ŹLE :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdzieś o nim czytałam. Zobaczę gdy skończą mi się sezony serialów, które oglądam teraz ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba dołączę do oglądania.

    OdpowiedzUsuń
  10. dużo osób zachwyca się tym serialem, ale ja jakoś nie widziałem ani jednego odcinka do tej pory, chyba pora nadrobić braki

    OdpowiedzUsuń
  11. Tego nie widziałem, ale zaciekawiłaś. Odpowiem na komentarze i siadam do tego serialu, może akurat ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. O, też nie wiedziałam, że istnieje papierowa wersja tej historii. A serial świetny, niedawno skończyłam pierwszy sezon ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. :) dziękuję Ci bardzo za te słowa! Bardzo mi miło :) i jeszcze bardziej się cieszę, że spodobał Ci się polecany przeze mnie serial! Od czternastego lutego dostępny jest drugi sezon :) powoli się do niego przymierzam... życzę Ci przyjemnych seansów! :)


    P.S. A ja nigdy nie byłam na łyżwach! :) basen stał się moim obowiązkowym punktem harmonogramu tygodniowego.. kojąco działa na mój kręgosłup... :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdą opinię.