Przejdź do głównej zawartości

127. Muzyka do striptizu.

Zaszalałyśmy z rozkulturalnianiem się. Żeby nie zrobiło się nudno nam (i nie tylko nam...) napiszę wreszcie post, o którym myślę już od jakiegoś czasu.
 Czytelniczki niedozwolone/nielegalne, czyli poniżej wieku przyzwolenia (są tu w ogóle takie?) uprasza się o nieczytanie albo chociaż nie korzystanie z niniejszego wpisu.


Pisząc już zupełnie poważnie - musicie chyba przyznać, że istnieją takie utwory, które kojarzą się z czymś wyjątkowo zmysłowym. Nie mam tutaj na myśli piosenek typu "świecisz się jak miliony monet" (że niby wyglądam jak góra miedziaków?!) albo "biodra nie kłamią" (a jakże, widać ten celulit, widać).

Osobiście mam ogrom kawałków, które moim zdaniem idealnie nadają się do uchylania rąbków swoich tajemnic tu i ówdzie. Jednym z wyjątkowych sposobów na zrobienie tego jest striptiz - z całą taneczną, światłowo-tajemniczą otoczką. I też na takich piosenkach się dzisiaj skupię. Może któraś z czytelniczek skorzysta? 

Zacznę od największego klasyka, który zna chyba każdy, więc nie dokonam żadnego odkrycia:


You Can Leave Your Hat On to utwór z filmu 9 i 1/2 tygodnia (wykonanie: Joe Cocker), do którego bohaterka wykonywała właśnie striptiz. Nie oszukujmy się, choć tę scenę erotyczną nakręcono w latach 80. ubiegłego wieku, to jej tło muzyczne pozostaje jednym z najlepszych do wyboru.

 


Kolejnym nastrojowym kawałkiem jest He's a Dream z musicalu Flashdance (również lata 80.). Sama scena jest równie ponętna, co muzyka.

Do uwodzenia mogą się przydać inne wolne piosenki, które są bardziej seksowne, niż romantyczne:


Ze znanych nam współcześnie artystek to Christina Aguilera wypuściła świetną na takie okazję piosenkę Nasty Naughty Boy, która otrzymuje się w oldschoolowym klimacie.


Skoro już jesteśmy przy współczesności, to są osoby, które pałają znacznie większą energią. Na szczęście dla wszystkich fanów rozrywek erotycznych - nie brakuje szybszych utworów, które nadają się do takiej zabawy. Britney Spears, jakkolwiek byśmy jej nie traktowali, dała nam zarówno Womanizer, Toxic, Gimme More, jak i Break the Ice, które pomagają przyspieszyć tempo i tętno.


A kiedyś była taka grzeczna... (pamięta ktoś Lucky?). Grzeczniutka była także Avril Lavigne, ale nie przeszkadzało jej to, by w końcu stać się Hot, choć z tego utworu trzeba byłoby wyciąć niektóre kawałki, aby się przydał.

Przyznać się, kto widział Plotkarę? Za wiele temu serialowi zawdzięczać nie można, ale jednym z jego atutów jest utwór Stripper Soho Dolls, do którego Blair rozbierała się w klubie.



I na koniec coś niezbyt klasycznego, za to mój ulubieniec, czyli proste, ostre i lekko wulgarne Cherry Pie Warrant:




Cóż, mam nadzieję, że kiedyś się to komuś przyda.
A to, czy mi się przydało, to akurat pozostanie tajemnicą.


______________________
Znajdź mnie:

Bloglovin

Wiem, że wszystko zmienia się tutaj średnio co tydzień. Jakoś nie mogę przetrawić żadnego wyglądu. Każdy wydaje mi się taki niezbyt mój. 

Komentarze

  1. Ja ostatnio ciągle zmieniałam wygląd :D Spędziłam nad tym cały dzień chyba!

    Odważny post, nie powiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, czemu odważny? Bez przesady, chyba nie :)

      Usuń
  2. Ciekawy pomysł na notkę :)
    Faktycznie utwory dobrze dobrane, jak przeczytałam kilka pierwszych zdań i striptizie to od razu skojarzyły mi się piosenki Britney Spears :D Toxic i Gimme More :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najpierw myślałam, że obędę się bez Britney, ale chyba nie da się jej tak po prostu pominąć. A taka grzeczniutka była kiedyś :)

      Usuń
  3. łał ;) jeszcze takiego postu nie czytałam ale świetny!
    dodaję do zakładek, może się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fajnie, że być może byłam pomocna na przyszłość ;)

      Usuń
  4. Haha, na wszelki wypadek zapamiętam sobie te tytuły, bo nie wiadomo co w życiu mnie spotka i może faktycznie ta wiedza mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No cóż, wiekowo się chyba nie nadaję, ale szczerze mówiąc, cyferkami na własnej legitymacji nigdy się szczególnie nie przejmowałam. Więc przeczytałam ze spokojem ducha i stwierdziłam że a) i tak nie znam żadnej z tych piosenek b) nie leżą one w zasięgu moich zainteresowań muzycznych c) żeby było bardziej hardcore, ja bym robiła striptiz przy własnej muzyce, tzn. grając na basie :D kreatywność trzeba rozwijać na każdym polu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahahha, na twoją kreatywność, Bukowino, zawsze można liczyć :D Twój przyszły facet będzie wniebowzięty! A jak nie, to chociaż bas będzie zadowolony :D

      Usuń
  6. dla mnie taki kawałkiem jest Black velvet :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A oglądałyście "Prawdziwe kłamstwa"?:) https://www.youtube.com/watch?v=xO6htkK9H5o

    I jeszcze to (wprawdzie nie striptiz, ale choreografię można zmodyfikować): https://www.youtube.com/watch?v=PxA69qsGSWo

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już zdecydowałeś się na komentowanie - niech to będzie coś w miarę rozsądnego i w miarę po polsku.

Popularne posty z tego bloga

131. Wysokie Obcasy Extra - Maj 2014.

Wiem, że nie wyglądam, ale potrafię czytać słowo drukowane [to ma być śmieszny żart, hahaha]. Wczoraj w moje ręce trafił majowy numer Wysokich Obcasów Extra. Tak naprawdę to jedno z niewielu pism, ukierunkowanych typowo na kobiety, które lubię czytać. Głównie ze względu na to, że zawiera bardzo interesujące treści. No dobra, tak naprawdę, to głównie dlatego, że po prostu nie jest szmatławcem. Myślę, że mężczyźni również mogą go spokojnie czytać i nie umrzeć ze śmiechu.

Nie piszę dzisiaj tego posta bez powodu. Chciałam polecić wam majowy numer, gdyż bardzo przypadł mi do gustu. Wymienię kilka artykułów, które szczególnie mnie zainteresowały:
- Donatella Versace: Krótka opowieść o modowym królestwie V.
- Indie. Przeżywaj i płać: Opis Indii z trochę innej strony, niż zwykle spotykam. Jest co prawda pełny relacji z "uduchawiających" spotkań, jednak połączonych z własną refleksją autora nad ich sensem.
- Dagny Przybyszewska: Tragiczna historia muzy artystów. Świetnie napisana. Za…

191. Czego nauczyłam się o sobie, gdy zostałam mamą?

Dopiero, gdy coś zmienia się w naszym życiu, zaczynamy dostrzegać wiele własnych cech, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Ja na przykład nie wiedziałam jak wiele umiejętności posiadam, dopóki nie zostałam mamą.  Oto kilka przykładów zdolności, które odkryłam przez ostatni rok.


1. Potrafię czytać i śpiewać jednocześnie.
Dotychczas jedynie słuchałam muzyki przy czytaniu. Teraz jednak wiem, że "Ogórek, ogórek, ogórek..." świetnie współgra z Niallem Fergusonem.
2. Do gotowania obiadu wystarczy jedna ręka.
I nieważne, czy muszę zetrzeć ser na tarce, czy usmażyć mięso. Nie wiedziałam też, że potrafię przerzucać naleśniki na patelni bez użycia łopatki. Taki ze mnie geniusz kulinarny.
3. Prysznic wcale nie musi zajmować mi 15 minut.
Równie dobrze, łącznie z wytarciem i ubraniem się, może zająć trzy.
4. Jestem w stanie przełkąć całą kanpakę na raz.
A zimna kawa do tego wcale nie musi być taka zła. Ważne, że w ogóle jest.
5. Jednak potrafię zasnąć już o 19.00.
Albo 18.00. A najlepiej…

187. Poszła baba do urzędu a tam druga baba

Tak się akurat złożyło, że nawet urlop macierzyński kiedyś się kończy. Co prawda pracy szukam na własną rękę, ale dopomóc sobie nigdy nie zaszkodzi. Przynajmniej myślałam tak jeszcze półtorej miesiąca temu. Zadowolona ze swoje rezolutności pojechałam zarejestrować się do Urzędu Pracy.
Obecność obowiązkowa pod groźbą kary śmierci
Wiem, że stawiennictwo na termin jest absolutnie obowiązkowe. Jednak w dniu stawiennictwa, ku swojemu zadowoleniu, miałam dwie rozmowy kwalifikacyjne. Zadzwoniłam zatem do Urzędu, poinformowałam o tym i zadowolona udałam się na rozmowy o pracę.
Kolejnego dnia zadzwoniłam do owego Urzędu zapytać kiedy w takim razie powinnam się stawić? A tu nagle RYK, KRZYK i pisk opon. Baba drze się na mnie, że to nieważne, że miałam rozmowy o pracę, bo przyjście do UP jest ważniejsze.
Zapytałam Pani grzecznie, czy nie o to chodzi w poszukiwaniu pracy aby jej szukać...? Cóż.
Regulamin bardzo nieszczegółowy
Musiałam dzwonić trzy razy żeby baba wreszcie powiedziała mi co powinnam zrob…