Przejdź do głównej zawartości

137. Sabaton - Heroes

Maj jest miesiącem nie tylko lekkiego Coldplay'a, ale również bardziej napastliwych dźwięków Sabatonu. Po dwuletniej, zdrowej, przerwie pojawiła się siódma płyta tej grupy.


Źródło
Ta szwedzka grupa gra raczej cięższy rock. Jak pewnie spora część Polaków, usłyszałam o nich przy okazji wałkowania w telewizji utworu 40:1, odnoszącego się do naszej historii, który to znalazł się na albumie z z 2008 r.
Tak właściwie, to brzmienie zespołu nie zmieniło się od tego czasu. Utwory mają bardzo różną tematykę, choć obracają się w kategorii wydarzeń historycznych. Dzięki temu teksty nie mają takiej beznadziejnej powtarzalności jak, dajmy na to, utwory o uczuciach. To jednak nie wystarcza, ponieważ nie serwując moim uszom niczego ciekawego, świeżego, zespół zapada się gdzieś w odmętach muzyki, której słucham.

Źródło
Najnowszy album nosi tytuł Heroes.

Nie trzeba chyba wyjaśniać, że na tym krążku znajdą się utwory opisujące losy osób, uznanych przez zespół za bohaterów. 

Szukali dosyć szeroko - od Włoch po Finlandię. Płytę właściwie pochłonęła II Wojna Światowa.

Nie żebym miała coś przeciwko takiej tematyce. Cały dorobek grupy doceniam za inicjatywę i dobór treści, która zresztą może być bardzo przydatna przy prowadzeniu lekcji historii (mam nadzieję, że wasi nauczyciele używają takich metod).






Źródło



Nie tylko 40:1 cieszyło się w Polsce popularnością. Także piosenka Uprising (Coat of Arms, 2010 r.), która odnosi się do powstania warszawskiego, jest chyba dosyć powszechnie znana.
Także na tym krążki nie zabrakło Polaka. Osobny utwór, pod tytułem Inmate 4859, opowiada o Witoldzie Pileckim. Swoją drogą, ciekawy tekst:

"Sent to the prison where the heroes are judged as traitors
Accused of treason by his own
Sentenced by countrymen under pressure of foreign influence
Men he once fought to free"

U nas, za ostatnie zdanie, możnaby, w niektórych kręgach, zostać zlinczowanym.

Dwa kawałki, które byłabym skłonna polecić, to single promujące tę płytę, czyli:

To Hell And Back


Resist And Bite



Bardzo chciałam znaleźć wyróżniające się utwory, które mogłyby zrobić wrażenie. Wydaje mi się jednak, że to, co wyłuskałam, zostało wyciągnięte na siłę. Jest podobne do poprzednich utworów i boję się, że również do następnych, że wszystko w końcu zleje się w jedno.

Piosenką, której obecność trochę mnie zdziwiła, jest The Ballad Of Bull.


Zwróciłam na nią uwagę głównie dlatego, że zwolniła tempo całego krążka. Jednak nie jest to dla mnie dobry utwór, nie podoba mi się wykonanie, ani trochę mnie nie przyciąga i jest zdecydowanie najsłabszą stroną tego albumu.

Ogólnie rzecz biorąc, zawiodłam się tą płytą. Być może mój gust jest już po prostu wypaczony. Czuję jednak nie dosyt i zejście Sabatonu z pewnego poziomu. Bo o ile byli czymś nowym, to nie umieli utrzymać swojego fenomenu. Pomysły na utwory mają, ale wykonanie leży.

______________________________________

Inne albumy z tego roku:

 

______________________
Znajdź mnie:


Komentarze

  1. O, jak fajnie. Nie wiedziałam, że kawałkiz tej płyty już są na yt. Na razie widziałam tylko wszędzie zapowiedzi.
    To, co cie irytuje w Sabatonie, mi sie właśnie najbardziej podoba. Od razu polubiłam ich styl grania, charakterystyczny wokal, gdyby zmienili choć trochę styl, na pewno bym się śmiertelnie obraziła... ich piosenki świetnie nadaja sie do długich marszów i na poprawę humoru. Myślę, że moja miłość do tego zespołu bierze się z połączenia dwóch pasji-historii i mocnego rocka. Jako dziecko zaczytywałam się z wypiekami na twarzy w Trylogii- jako nastolatka podobne uczucia znajduje w ich muzyce.
    Niestety, moja psorka od historii jest osóbką przeraźliwie nudną i Sabaton poznałam przez tatę, historyka, który ściągał ich piosenki na mój laptop.
    Hmmy, intro z To Hell And Back przypomina mi strochę zespół Alestorm, ale to chyba indywidualne odczucie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mój tata uwielbia Sabaton, ja osobiście znam tylko kilka utworów, może czas się im przyjrzeć dokładniej! albo raczej... przysłuchać!

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie utwory tegoż zespołu są jakby w jednym rytmie ;) Ale fajnie się ich słucha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam tylko Uprising i nie ciągnie mnie do poznawania innych piosenek. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za ten tekst, nie miałem pojęcia o nowej płycie (nie jestem fanem, słucham tylko od czasu do czasu tego zespołu). Swoją drogą, prawica polityczna nie przepada za Sabatonem. Nie znam ich wszystkich kawałków, ale podobno gdzieś tam w którymś momencie wychwalają III Rzeszę. Nie wiem, czy to prawda, ale nawet jeśli tak, to...moim zdaniem dobrze. W końcu Niemcy też swoje na polach walki osiągnęli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, fakt, jeśli zajęli się samym w sobie sukcesem militarnym, stroną typowo wojskową, to jest ich sprawa. W końcu nie propagują w ten sposób nazizmu. Trudno mi oceniać, bo też nieszczególnie mam teraz ochotę szukać, o który utwór może chodzić. Wydawało mi się jednak, że dla ludzi o poglądach prawicowych, Sabaton jest jednym z bardziej lubianych zespołów, a tu proszę, ciekawe.

      Usuń
    2. Oni nie wychwalają III Rzeszy tylko opowiadają o niewiedzy żołnierzy Wehrmachtu. O tym że nie wiedzieli o co walczą. A jedyne co to wychwalają jedną niemiecką pancerną dywizje (utwór "Panzerkampf" jesli dobrze pamiętam, albo "Ghost Division"), ale to z powodu na ich zorganizowanie. Ale nigdy nie słyszałem o tym żeby wychwalali III Rzesze. ;)

      Usuń
  6. Widze że niezbyt się znasz na Sabatonie. Sabaton od zawsze miał tematyke wojenną (Oczywiście z paroma wyjątkami). Te piosenki opowiadają o bohaterach IIWŚ. Z tego co widze nie przepadasz za Sabaton więc nie musisz pisać na temat ich płyt recenzji. Zauważyłem też że wymieniłaś tu "Bllade o Byku", nie rozumiem czemu ci zdziwiło to że tutaj się znalazł taki utwór. Sabaton jest jak większość zespołów metalowych, nagrywają ballady. I to nie jest ich pierwsza ballada, np. "Hammer has Fallen". Wykonanie też jest dobre bo sie wyróżnia od pozostałych piosenek Sabatonu.
    Mi się ta płyta podoba na tyle że cały czas jej słucham. I jak chcesz oceniać nowy album Sabatonu to najpierw przesłuchaj sobie poprzednie starsze płyty.
    P.S.
    Nie chce cie tym urazić i nie jestem hejterem. Tylko oburzają mnie takie recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie uraziłeś mnie, tylko nie wiem, co jest oburzającego tej opinii. Tzn. nie rozumiem, skąd wywnioskowałeś, że nie wiem, iż Sabaton obraca się w tematyce wojennej, ani też dlaczego uznałeś, że musisz mi wyjaśniać, iż piosenki opowiadają o bohaterach II WŚ.

      Słuchałam poprzednich płyt, skąd wniosek, że nie? Obecność tej ballady zdziwiła mnie, bo, jak napisałam, zwalnia tempo i jest moim zdaniem słaba. Nie zrobiła na mnie wrażenia, zresztą tak, jak cały krążek.

      A słuchanie i opiniowanie wyłącznie tego, co mi się podoba, po prostu uznaję za nieodpowiednie. Chcę znać również te wytwory kultury, które niekoniecznie przypadną mi do gustu.

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli już zdecydowałeś się na komentowanie - niech to będzie coś w miarę rozsądnego i w miarę po polsku.

Popularne posty z tego bloga

131. Wysokie Obcasy Extra - Maj 2014.

Wiem, że nie wyglądam, ale potrafię czytać słowo drukowane [to ma być śmieszny żart, hahaha]. Wczoraj w moje ręce trafił majowy numer Wysokich Obcasów Extra. Tak naprawdę to jedno z niewielu pism, ukierunkowanych typowo na kobiety, które lubię czytać. Głównie ze względu na to, że zawiera bardzo interesujące treści. No dobra, tak naprawdę, to głównie dlatego, że po prostu nie jest szmatławcem. Myślę, że mężczyźni również mogą go spokojnie czytać i nie umrzeć ze śmiechu.

Nie piszę dzisiaj tego posta bez powodu. Chciałam polecić wam majowy numer, gdyż bardzo przypadł mi do gustu. Wymienię kilka artykułów, które szczególnie mnie zainteresowały:
- Donatella Versace: Krótka opowieść o modowym królestwie V.
- Indie. Przeżywaj i płać: Opis Indii z trochę innej strony, niż zwykle spotykam. Jest co prawda pełny relacji z "uduchawiających" spotkań, jednak połączonych z własną refleksją autora nad ich sensem.
- Dagny Przybyszewska: Tragiczna historia muzy artystów. Świetnie napisana. Za…

191. Czego nauczyłam się o sobie, gdy zostałam mamą?

Dopiero, gdy coś zmienia się w naszym życiu, zaczynamy dostrzegać wiele własnych cech, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Ja na przykład nie wiedziałam jak wiele umiejętności posiadam, dopóki nie zostałam mamą.  Oto kilka przykładów zdolności, które odkryłam przez ostatni rok.


1. Potrafię czytać i śpiewać jednocześnie.
Dotychczas jedynie słuchałam muzyki przy czytaniu. Teraz jednak wiem, że "Ogórek, ogórek, ogórek..." świetnie współgra z Niallem Fergusonem.
2. Do gotowania obiadu wystarczy jedna ręka.
I nieważne, czy muszę zetrzeć ser na tarce, czy usmażyć mięso. Nie wiedziałam też, że potrafię przerzucać naleśniki na patelni bez użycia łopatki. Taki ze mnie geniusz kulinarny.
3. Prysznic wcale nie musi zajmować mi 15 minut.
Równie dobrze, łącznie z wytarciem i ubraniem się, może zająć trzy.
4. Jestem w stanie przełkąć całą kanpakę na raz.
A zimna kawa do tego wcale nie musi być taka zła. Ważne, że w ogóle jest.
5. Jednak potrafię zasnąć już o 19.00.
Albo 18.00. A najlepiej…

187. Poszła baba do urzędu a tam druga baba

Tak się akurat złożyło, że nawet urlop macierzyński kiedyś się kończy. Co prawda pracy szukam na własną rękę, ale dopomóc sobie nigdy nie zaszkodzi. Przynajmniej myślałam tak jeszcze półtorej miesiąca temu. Zadowolona ze swoje rezolutności pojechałam zarejestrować się do Urzędu Pracy.
Obecność obowiązkowa pod groźbą kary śmierci
Wiem, że stawiennictwo na termin jest absolutnie obowiązkowe. Jednak w dniu stawiennictwa, ku swojemu zadowoleniu, miałam dwie rozmowy kwalifikacyjne. Zadzwoniłam zatem do Urzędu, poinformowałam o tym i zadowolona udałam się na rozmowy o pracę.
Kolejnego dnia zadzwoniłam do owego Urzędu zapytać kiedy w takim razie powinnam się stawić? A tu nagle RYK, KRZYK i pisk opon. Baba drze się na mnie, że to nieważne, że miałam rozmowy o pracę, bo przyjście do UP jest ważniejsze.
Zapytałam Pani grzecznie, czy nie o to chodzi w poszukiwaniu pracy aby jej szukać...? Cóż.
Regulamin bardzo nieszczegółowy
Musiałam dzwonić trzy razy żeby baba wreszcie powiedziała mi co powinnam zrob…