Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2014

151. Miłość zimniejsza od śmierci.

Doszły mnie słuchy, że umarłam. Ponoć. Ale nie, jakoś zdaje mi się, że istnieję nadal. Niewątpliwa jest jednak śmierć kliniczna Histerycznej. Wszyscy bowiem wiemy, czym grozi miesiąc nieaktywności na blogu. Chwytam zatem za respirator.
Są różne książki - dobre, słabe, ciekawe i nudne, ale najgorsze są te nijakie, zupełnie niezapamiętane, powtarzalne tak, że aż jakby nieistniejące w literackich odmętach. Miłość zimniejsza od śmierci nie jest powieścią wybitną, która coś we mnie zmieniła. Jest jednak dziełem, które mnie zaintrygowało i na pewno nie zostanie przeze mnie zapomniane.
Anna Małyszewa ukończyła Instytut Literacki, jej zainteresowania nie są zatem ani trochę zaskakujące. Miłość do literatury przewija się przez praktycznie każdą stronę jej powieści. W Rosji pisarka ta odnosi podobno sukcesy, zekranizowano nawet, w formie seriali, kilka jej powieści.