Przejdź do głównej zawartości

155. Najdziwniejsze rzeczy, które oddał mi ex. Czyli jak spakować swoją byłą.

Ożesz ty w mordę kopana... Związki się kończą. Wiedział ktoś o tym?! I nikt mi nie powiedział!? Jak mogliście... 
Istna kupa, gdy przychodzi moment pakowania i ruszania tyłka z mieszkania. 
Zwłaszcza, gdy to właśnie wy jesteście tą połówką jabłka/pomarańczy/tyłka, która się wyprowadza. Oto najlepsze fanty, jakie otrzymałam po wyprowadzce, gdy moja miłości przywiozła mi moje graty.

Pamięta ktoś ten wpis: http://histeryczna.blogspot.com/2013/06/73-miszyn-akompliszt.html ?
Już jest nieaktualny. Podpowiem Wam, że nie cofnięto mi zaliczenia sesji i nie cofnęłam złożenia pracy dyplomowej. Zgadnijcie co się stało? Ahaha, no, wierzę w waszą domyślność. Kiedy już zdecydujecie się z dnia na dzień wynieść, skorzystajcie z mojego doświadczenia. Zabierz: parę rzeczy, gitarę, jedną saszetkę kawy, dwa kisiele (słodki kubek), plastikowe łyżeczki, portfel i dokumenty. Resztę odda ci były, jak znajdzie czas...



Moje stare gazety.

Nigdy nie wyrzucałaś prasy, którą czytałaś? Walała się po pokoju, leżała na półce, spoglądała na ciebie myśląc, że może jeszcze kiedyś do niej zajrzysz? Nie, nie zajrzysz. Wiesz o tym, ale jej nie wynosiłaś na makulaturę. Myślałaś, że jak się wyprowadzisz, to problem zniknie? Nie! Twój były zadba o to, by twoje stare zryrane wydania słabych pisemek poleciały za tobą. Karma, szmato.





Źródło


Niemoja książka. I niejego.  I niewiemkogo.

Jeśli twój facet pożyczył kiedyś książkę od kogoś, kto pożyczył książkę od kogoś, spodziewaj się, że gdy się prowadzisz, wejdziesz w jej posiadanie. Dlaczego? Pff...

Bądź uczciwa - oddaj ją byłemu, żeby oddał komuś, kto odda komuś!











Tacka na owoce.

Całkiem możliwe, że będziesz musiała pojechać po swoją suszarkę do włosów, opiekacz do chlebka. Być może zabierzesz odkurzacz. Twój facet zadba jednak o to, byś nie zajmowała się rzeczami najwyższej wagi i chętnie ci pomoże, przywożąc ci tackę do owoców, której nigdy w życiu nawet nie użyłaś. Czas na zmiany.






Wykałaczki.

Nigdy nie używałaś wykałaczek i denerwowało cię, że twój facet wszędzie je rzuca? Teraz sama możesz je sobie porozrzucać po mieszkaniu (jeśli jakieś znajdziesz)! Unikalny zestaw wykałaczek znajdziesz już dziś, pomiędzy swoimi książkami a jego umową z PLAYem!

UWAGA: 
Przy użyciu należy zachować szczególną ostrożność. Nigdy nie wiesz, czym je natarł, zanim ci je przywiózł!




Herbata i kakao.

Może i się rozstaliście, ale na pewno nie pozwoli ci być stratą. Kupiłaś kakao pół roku temu? Nie, on nie będzie ci nic winien. On ci je przywiezie. Zapakuje ci herbatę, wrzuci do torby zbożówkę.

Idź na całość! Poproś o wszystko, co zostawiłaś w lodówce te trzy miesiące temu!







Uszczelka.

Uszczelnialiście coś kiedyś? A weź to sobie, dzido! To tobie było wiecznie zimno! Niechaj ten pomiot Castoramy mieszka z tobą!

Nie no, nie żartujmy. Może chciał być miły i ci w ten sposób coś zasugerować? "Masz, nie urwie się, jak już skoczysz z taboretu"?

Albo może zwyczajnie chciał pomóc? 
"Nie masz domu, uszczelnij sobie karton"?



Jeśli twoja druga połówka zgniła i odpadła - nie załamuj się! 
Może i wasz związek był rutyną, ale rozstanie nie musi takie być. 
Wykaż się inwencją twórczą. 
Spakuj mu/jej same najważniejsze rzeczy!


___________
Także ten. Nie odbierać mi tu tego, ten teges, jako wrzuty na Ktosia. Przywiózł mi również mnóstwo innych moich rzeczy, choć nie musiał tego robić i jestem mu bardzo wdzięczna. Niemniej jednak trzeba przyznać, że miał fantazję, pakując mnie.

___________________
Znajdź mnie:


Komentarze

  1. Świetny spis, serio! jeszcze mi sie nie przyda przez długi czas, ale chyba wykorzystam patent z uszczelkami w jakimś opowiadaniu, to takie życiowe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo zrobiłam (w sensie, wykorzystałam to w opowiadaniu). Trzeba przyznać, że Ktoś dał nam niezłą inspirację :D

      Usuń
  2. rzeczywiście miał fantazję xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że tak późno ją okazał :)

      Usuń
  3. Ha ha świetny post. Ale z tą uszczelką to chyba przesadził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, chyba trochę tak :D Oddałam koledze :)

      Usuń
  4. Piękne. To wszystko na pewno bardzo Ci się przyda. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaa, najbardziej przydatne przedmioty ze wszystkich, które kiedykolwiek posiadałam :D

      Usuń
  5. Nie ma to jak sprawiedliwy podział majątku po "rozwodzie":) Fascynujący pomysł na post...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł podyktowało życie. A podział faktycznie sprawiedliwy, dostałam nawet jakieś jego dwie koszulki (nie wiem skąd, po co i na co, ale mam).

      Usuń
  6. Hahahaha
    Niby niewesoło, bo zakończony związek i w ogóle, no ale, uśmiałam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i dobrze, nie ma się co smucić, też się uśmiałam jak dostawałam te wszystkie rzeczy z powrotem :D

      Usuń
  7. coś się kończy, a coś sie zaczyna, dobrze, że masz takie podejście do sprawy! :) to zdrowe!
    + czekam na maila! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. rozwaliłaś mnie, tacka na owoce i uszczelka, hahah.. cóż, ważne, że Ty racjonalnie do tego podchodzisz ;) trzymaj się, buziakiiii!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja rozstałam się z chłopakiem po 4 latach. I fakt, przez pierwszy miesiąc było mi ciężko, ale potem racjonalność wzięła górę i teraz żyję sobie i jestem szczęśliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wojownik SEO - o rety, z wielką chęcią bym przeczytała...
    Bombowy wpis, bardzo mi się podoba. Mam nadzieję, że czujesz się całkiem spoko po rozstaniu. Teraz masz tyyyle inspiracji! : )

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli już zdecydowałeś się na komentowanie - niech to będzie coś w miarę rozsądnego i w miarę po polsku.

Popularne posty z tego bloga

131. Wysokie Obcasy Extra - Maj 2014.

Wiem, że nie wyglądam, ale potrafię czytać słowo drukowane [to ma być śmieszny żart, hahaha]. Wczoraj w moje ręce trafił majowy numer Wysokich Obcasów Extra. Tak naprawdę to jedno z niewielu pism, ukierunkowanych typowo na kobiety, które lubię czytać. Głównie ze względu na to, że zawiera bardzo interesujące treści. No dobra, tak naprawdę, to głównie dlatego, że po prostu nie jest szmatławcem. Myślę, że mężczyźni również mogą go spokojnie czytać i nie umrzeć ze śmiechu.

Nie piszę dzisiaj tego posta bez powodu. Chciałam polecić wam majowy numer, gdyż bardzo przypadł mi do gustu. Wymienię kilka artykułów, które szczególnie mnie zainteresowały:
- Donatella Versace: Krótka opowieść o modowym królestwie V.
- Indie. Przeżywaj i płać: Opis Indii z trochę innej strony, niż zwykle spotykam. Jest co prawda pełny relacji z "uduchawiających" spotkań, jednak połączonych z własną refleksją autora nad ich sensem.
- Dagny Przybyszewska: Tragiczna historia muzy artystów. Świetnie napisana. Za…

191. Czego nauczyłam się o sobie, gdy zostałam mamą?

Dopiero, gdy coś zmienia się w naszym życiu, zaczynamy dostrzegać wiele własnych cech, o których wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Ja na przykład nie wiedziałam jak wiele umiejętności posiadam, dopóki nie zostałam mamą.  Oto kilka przykładów zdolności, które odkryłam przez ostatni rok.


1. Potrafię czytać i śpiewać jednocześnie.
Dotychczas jedynie słuchałam muzyki przy czytaniu. Teraz jednak wiem, że "Ogórek, ogórek, ogórek..." świetnie współgra z Niallem Fergusonem.
2. Do gotowania obiadu wystarczy jedna ręka.
I nieważne, czy muszę zetrzeć ser na tarce, czy usmażyć mięso. Nie wiedziałam też, że potrafię przerzucać naleśniki na patelni bez użycia łopatki. Taki ze mnie geniusz kulinarny.
3. Prysznic wcale nie musi zajmować mi 15 minut.
Równie dobrze, łącznie z wytarciem i ubraniem się, może zająć trzy.
4. Jestem w stanie przełkąć całą kanpakę na raz.
A zimna kawa do tego wcale nie musi być taka zła. Ważne, że w ogóle jest.
5. Jednak potrafię zasnąć już o 19.00.
Albo 18.00. A najlepiej…

116. Olive Green, czyli jak zagrać w film i nauczyć się angielskiego.

Pamiętam, jak ostatnio w czasie rozmowy przez Skype moja babcia powiedziała, że w głowie jej się nie mieszczą te “wszystkie technologi jakie człowiek nawymyślał”. Faktycznie, trzeba przyznać jej rację - żyjemy w dosyć ciekawych czasach. Podejrzewam, że każde z was wie, czym jest film interaktywny. Dla przypomnienia napiszę, że pozwala on na ingerencję widza w fabułę. Pierwszy taki film powstał w latach 60. XX wieku w Czechosłowacji*. Dzisiaj mamy ich wiele i mogą one służyć nie tylko rozrywce, ale też nauce. Bardzo dobrym jest krótki polski film, który uczy widza pierwszej pomocy**. Po prostu wybieramy opcje działania - co ma się stać - i dalsza akcja jest efektem naszego wyboru.
Teraz wykorzystanie filmu interaktywnego do nauki ruszyło naprzód.
SuperMemo World***, firma (z siedzibą w Poznaniu) istnieje od lat 90. XX wieku i jest kolejnym dowodem na to, co potrafią stworzyć polscy studenci. Wykorzystuje ona technologie (czy też technologi, jakby to rzekła moja kochana babcia) do badania…