Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2016

182. Życie na bezrobociu - książkowy styczeń

Tragedia. Jestem bezrobotna już tak długo (aż miesiąc), że zaczyna mi odbijać. Za to zdecydowanie mam czas czytać książki. Dlatego łapię wszystko, co nie ucieka. No... czyli wszystko. Nigdy nie robiłam książkowych podsumowań miesiąca, ale chwilowo nie mam weny na inny wpis. A uwierzcie mi, nie chcecie znać mojej opinii na temat "Bitwy pod Wiedniem".
52 książki w rok
Pewnie wszyscy znacie już tę akcję "Przeczytam 52 w książki w .... roku". Dosyć powszechna inicjatywa, ciągnie się już zresztą od kilku lat. Żeby osiągnąć ten cel wystarczy pochłonąć jedną książkę tygodniowo. Założoną liczbę udało mi się osiągnąć jedynie w 2011 roku, ale nigdy nad tym nie rozpaczałam. Ostatecznie wolę mieć na liście książki, które zajmowały więcej czasu, np. Normana Daviesa, czy Timothy Snydera, niż w zamian za nie dziesięć romansów. Co kto lubi. Ja w każdym razie nadal stawiam raczej na jakość, niż na ilość. Chociaż nie wszystkie czytane przeze mnie książki są warte głębszej uwagi, a mi…